The Latest

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Silence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Silence. Pokaż wszystkie posty
Cześć :) W dzisiejszej notce opowiemy Wam o Naszych Świętach, czyli jak je spędzamy ;) 


Gosiek:

W moim domu święta obchodzi się tradycyjnie. Zawsze w Wigilię idziemy całą rodziną razem na Mszę Roratnią, a potem zaczynają się przygotowania do wieczerzy Wigilijnej. Przez to, że mieszkamy w domu rodzinnym mojego taty, zawsze cała rodzina po jego stronie zjeżdża się do nas na Wigilię. Zawsze, kiedy byłam młodsza nie mogłam doczekać się ubierania choinki, to było najfajniejsze zajęcie dla mnie. Teraz, jak już trochę podrosłam, raczej bardziej pomagam mamie w kuchni, niż przy strojeniu choinki, ale i tak nie mogłoby być tak, żebym nie pomagała młodszym braciom i czasem kuzynostwu przy zdobieniu drzewka. Nasza choinka od kilku lat z rzędu jest prawdziwa, bardzo wysoka, zawsze sięga pod sam sufit. Na choince wieszamy jabłka, co ma symbolizować zdrowie w nadchodzącym Nowym Roku. Choinkę ZAWSZE ubieramy w Wigilię. Moja mama trzyma się takiej tradycji wyniesionej ze swojego domu rodzinnego. Na wigilijnym stole przeważnie mamy 12 tradycyjnych dań. Dzień przed wigilią zaczynają się wypieki różnego rodzaju ciast i pierniczków.

Wieczerzę zaczynamy gdy na niebie pojawi się pierwsza gwiazdka. Jest to tradycja nie do przełamania. :) Gdy już się pojawi, podchodzimy do stołu i modlimy się, potem dzielimy się opłatkiem ze wszystkimi i dopiero wtedy możemy zacząć jeść. Pragnę dodać, że przez cały dzień w Wigilię obchodzimy tzw. post ścisły, czyli jemy nie więcej niż trzy posiłki dziennie, które są oczywiście bezmięsne + kolacja wigilijna. Oczywiście nie może zabraknąć wolnego miejsca przy stole czy sianka pod obrusem. Również zawsze na stole pojawia się świeca Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Po wieczerzy, a czasami nawet w trakcie zaczynamy śpiewać kolędy. Potem, około 22.30 wychodzimy na pasterkę. Przeważnie chodzimy na nogach. Do kościoła mamy jakieś 2.5km.
W Pierwszy Dzień świąt przeważnie spędzamy z dziadkami i rodziną mojej mamy. Zawsze jest mnóstwo gości. Przyjeżdzają moje dwie ciocie z dziećmi z Irlandii, które w Polsce są około 1-2 razy do roku,więc wszyscy bardzo za nimi tęsknią.
W drugi dzień świąt przeważnie spędzamy w domu, z najbliższą rodziną.



Silence:


    Do świąt przygotowuje się krótko na tydzień przed, ponieważ wcześniej nie mam czasu chodzić po sklepach. Wtedy zaczyna kupować prezenty i ozdoby na choinkę, nieco wcześniej robię je sama. Moje przygotowania zaczynają się tradycyjnie od rekolekcji, czyli spowiedzi. Uwielbiam kupować prezenty dla moich bliskich, dlatego że zawsze mam pomysł co im kupić. W Dzień Bożego Narodzenia ubieram z całą rodziną choinkę.


  

W Boże Narodzenie wstajemy bardzo wcześnie rano i zabieramy się za ubieranie choinki. Mama w tym czasie zwykle krząta się po kuchni szykując świąteczne dania, a ich zapach unosi się po całym domu. Panuje wtedy taka ciepła i miła atmosfera. Oczywiście wyczekujemy tradycyjnie pierwszej gwiazdki na niebie, a gdy się pojawi składamy sobie świąteczne życzenia dzieląc się opłatkiem. Przed wieczerzą tata czyta fragment Biblii, a później zasiadamy przy stole nakrytym białym obrusem, na którym znajduje się 12 dań. Oczywiście jak nakazuje tradycja, a w moim domu jest ona pierwszorzędna, trzeba spróbować każdego dania po trochu. Na szczęście mi się udaje od niej wymigać.
    Po „kolacji”, gdy już wszyscy skończą jeść, najmłodszy z domowników, czyli ja muszę porozdawać prezenty spod choinki w czasie śpiewania kolęd, których i tak nikt nie śpiewa, ponieważ lecą z radia :). No i tradycyjnie oglądamy w ten dzień Kevina, haha. No i na samym końcu całą rodziną wybieramy się na Pasterkę.

MOJE NAJLEPSZE ŚWIĘTA:
Cóż nie mam jakiś swoich ulubionych świąt, ponieważ prawie wszystkie wyglądają tak samo poza małymi wyjątkami. Nie pamiętam jakiś szczególnych, niestety.
MOJE NAJGORSZE ŚWIĘTA:
Pamiętam je jak dziś.
Miałam wtedy może z 6-7 lat. Jak każde ciekawskie dziecko lubiłam brać w ręce i próbować wszystkiego co popadnie. Jak każda mała dziewczyna lubiłam różnego rodzaju świecidełka czy błyskotki. Zainteresowały mnie koraliki na choince, więc wzięłam łańcuszek i rozerwałam go, po czym „poczęstowałam” się jednym z koralików. Podeszłam do kuzynki i zapytałam ją:
- Co się stanie jeśli włożę sobie koralik do nosa? - niestety zanim mi odpowiedziała wylądował on w moim małym nosku... No i zaczęła się panika. Dobrze, że akurat w święta była u nas ciocia pielęgniarka, która próbowała mi go wyjąć, ale niestety na nic się to zdało bo za bardzo się kręciłam. Musieliśmy jechać do szpitala, a ja byłam bardzo przerażona. W szpitalu okazało się, że nie mają odpowiedniego narzędzia. Na szczęście coś znaleźli i mi wyjęli koralik. Pielęgniarka ostrzegła mnie żebym więcej tego nie robiła. To była nauczka do końca życia :). Pamiętam moją minę.



Cinnαmon ♥







U mnie w domu, świąteczny szał zaczyna się zwykle na tydzień przed świetami. Wtedy wszyscy zdają się przydo sklepu, wypisują kartki z życzeniami niemalże na kolanie i robią mnóstwo innych rzeczy które wywołują tylko zamieszanie. Moi rodzice - 7 rok z rzędu mistrzowie chowania prezentów - w tym roku schowali paczki w bagażniku naszego samochodu, oczywiście zapominając o tym, że trzy razy w tygodniu przechowuję tam torbę na trening. Tak więc krótko mówiąc, moje przygotowania trwają od niespełna tygodnia, a ja już mam dość.




Co roku w wigilię stosujemy ten sam schemat: przez około 2 dni do naszego domu zjeżdża się bardzo dużo ludzi, czyniąc tym jeszcze większy bałagan niż był wcześniej. W wigilię, około godziny 19:00 mój wujek czyta fragment z Pisma Świętego, po czym wszyscy dzielimy się opłatkiem i zasiadamy do stołu. Jakby nigdy nic, po 10 minutach mój tata i jego 2 bracia wychodzą jakby nigdy nic i po chwili pojawiają sie znowu oznajmiając, że Święty Mikołaj przyszedł i zostawił prezenty pod choinką. Trzeba im przyznać, że mają talent do robienia dobrych śladów, przed moimi małymi kuzynami : zwykle zostawiają ślady na śniegu, po wyjątkowo dużych butach, porzucają charakterystyczną czapkę Mikołaja gdzieś na śniegu w ogródku, lub robią inne dziwne rzeczy. Po tym jak już wszyscy nacieszą się prezentami, gramy i śpiewamy kilka kolęd. Potem zwykle rozmawiamy.  



Kochani, życzę wam nasze drogie Czytelniczki, abyście pod choinką znalazły takie prezenty, o których tylko marzycie. Aby spotkało Was w życiu to co najlepsze. Życzę Wam wiary w siebie i dobrego Anioła Stróża, żeby nad wami czuwał. Abyście w te święta zapomniały o wszystkim co złe i żyły po prostu chwilą. Życzę wam świąt spędzonych w ciepłym gronie Waszej rodziny. Spełnienia najskrytszych marzeń, udanego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku.  


A wy jak spędzacie Święta Bożego Narodzenia? Napiszcie o tym w komentarzu :)








Sztuka składania życzeń (Co powiedzieć PRZY OPŁATKU, czego NIE pisać w SMSach?)


Nie ma co ukrywać, dla większość z nas składanie świątecznych życzeń stanowi nie lada wyzwanie. Trudno jest nam wysilić się na oryginalne zwroty, dlatego zwykle ograniczamy się raczej do dobrze znanych, utartych formuł. Życzymy wszystkim zdrowia, szczęścia, pomyślności, sukcesów, spełnienia marzeń... Czasem posiłkujemy się gotowymi wierszykami znalezionymi w internecie. Są to bardzo pojemne, mało osobiste hasła, które można dopasować praktycznie do każdego. Nieprzemyślane i bezsensowne formułki stają się jedynie wyrazem lenistwa i pójścia na łatwiznę.

Czy nie warto byłoby postarać się w te święta nieco bardziej? Zwłaszcza że, jak głoszą ludowe porzekadła, zwyczaj składanie bożonarodzeniowych życzeń ma w sobie niezwykle sprawczą moc.

W jaki więc sposób powinniśmy składać życzenia, aby były one bardziej osobiste, szczere i przede wszystkim na długo zapadły w pamięci naszych najbliższych? Mamy kilka wskazówek!

Dostosuj życzenia do okazji
Sztuka składania życzeń polega przede wszystkim na uchwyceniu ich charakteru. Pamiętajmy! Bożonarodzeniowe życzenia powinny być mocno związane w religijnym wymiarem tych świąt. Nie może więc zabraknąć w nich słów dających nadzieję i otuchę, pokrzepiających, pełnych miłości zwrotów.

Zwróć uwagę KOMU składasz życzenia
Staraj się zawsze dopasowywać życzenia do odbiorcy. To wymaga głębszego zastanowienia oraz wyjścia poza nudny schemat. Oczywiście wszystko zależy tutaj od naszej inwencji, a także osoby, której składamy życzenia. W gronie najbliższych możemy pozwolić sobie na większą swobodę, pokusić się o szczere wyznania, dobrze wyściskać wszystkie osoby, które kochamy. Co innego, gdy składamy życzenia współpracownikom lub szkolnym nauczycielom. Tutaj trzeba wykazać się pewnym taktem, mówić tylko to, co wypada w danej sytuacji.

Pewnie nawet nie podejrzewasz, jak dużo o charakterze człowieka mówi jego twarz. 


W twarzy można czytać jak w otwartej księdze. Już w starożytności pojawiła się fizjonomika, czyli pseudonauka; według jej założeń wygląd i układ twarzy decyduje o naszym charakterze, a nawet może warunkować powodzenie w życiu czy ludzkie losy. Naukowcy twierdzą, że część od czoła do brwi odzwierciedla stan władz umysłowych (rozum), nos i policzki świadczą o uczuciowości, a usta i broda określają stan sił witalnych. Jak to się ma rzeczywistości, postanowili sprawdzić m.in. amerykańscy specjaliści z Tufts University, których zdaniem wystarczy sama fotografia twarzy, aby wiele powiedzieć o człowieku. Co zatem można wyczytać w twarzy?

Czoło

Podobno im wyższe czoło, tym jesteśmy inteligentniejsi, bardziej błyskotliwi i bystrzy. Czoła wypukłe i szersze u góry są domeną humanistów. Natomiast czoła bardziej płaskie i szersze u dołu charakterystyczne są dla umysłów ścisłych – informatyków, fizyków czy matematyków. Wąskie czoło charakteryzuje osoby uczuciowe, które pielęgnują więzy z bliskimi osobami. Czoło z wgnieceniami, sprawiające wrażenie wklęsłego typowe jest dla osoby impulsywnej, szczerej i ambitnej. Duże, szerokie czoło mają osoby spokojne, mądre i sprytne. Dlatego politycy bardzo często zaczesują włosy do góry i odsłaniają czoło, aby wyglądać na poważniejszych i inteligentniejszych.

Oczy

Mówi się, że są zwierciadłem duszy i faktycznie, można z nich wyczytać naprawdę wiele. Przede wszystkim lepsze wrażenie przy pierwszym spotkaniu robią osoby o dużych oczach – łatwiej osiągają sukcesy i wydają się przyjacielskie. Natomiast wobec właścicieli małych oczu jesteśmy nieufni. Osoby o dużych oczach uważa się za altruistów. Są to kreatywni i wrażliwi ekstrawertycy. Fizjonomicy twierdzą natomiast, że właściciele niedużych oczu są sprytnymi egoistami. Negatywne wrażenie robią na nas szczególnie osoby z małymi, lekko skośnymi i głęboko osadzonymi oczami. Ważne jest również położenie. Oczy znajdujące się daleko od siebie zdradzają bezwzględność, natomiast te, które są blisko nosa, typują osoby skłonne do oszustwa, które często mijają się z prawdą. Oczy średniej wielkości mają osoby inteligentne.

Spotykasz się z nią/z nim na szkolnym korytarzu, klatce schodowej, na przystanku – człowiek, który wyśmiewa, wymądrza się, dokucza, szydzi, poniża, obraża... Jak się przed tym bronić?

Podejdź ją/go sprytnie
Wydawać by się mogło, że prostym sposobem na wroga jest agresja. A jednak... gdy zaatakujesz zołzę, ta najprawdopodobniej zacznie się bronić i jeszcze bardziej ci dokuczać. No a przecież nie o to chodzi. Musisz być sprytniejsza. Podejdź ją/go z zupełnie innej strony...

Sztuczka nr 1. Poproś ją/go o coś
Bardzo skutecznie zamkniesz usta zołzie prosząc ją o coś. Robert Cialdini, mistrz wywierania wpływu na innych twierdzi, że przeciwnik świadczący uprzejmość nieświadomie zaczyna postępować zgodnie z regułą: wyświadczam przysługę – lubię. Osobę, która ci dokucza możesz np. poprosić, aby pożyczyła ci notatki. Nieświadoma niczego taka osoba po spełnieniu twojej prośby pomyśli, że... naprawdę cię lubi. Może się to wydawać dziwne i nie prawdopodobne, a jednak.

Sztuczka nr 2. Dlaczego jesteś tak okrutna?
Psychologowie, tacy jak Barton Goldsith zdradzają sposób – wystarczy wrogowi jedno proste pytanie: „Dlaczego jesteś tak okrutny?” O piorunującym efekcie tych 4 słów przekonała się aktorka Jennifer Aniston, która zadała to pytanie zaskoczonemu blogerowi, który wcześniej wyśmiewał ją na swojej stronie internetowej. Jennifer spotkała się z nim przypadkiem w cztery oczy i prosto z mostu zapytała.
Efekt? Prześladowca więcej nie napisał już żadnej notki obsmarowującej aktorkę. Co więcej, w publicznym programie telewizyjnym ostro bił się w piersi i obiecał poprawę.
Gdzie kryje się magia tych 4 słów? Przede wszystkim siła tkwi w formie pytającej zdania. Zdaniem psychologów pytanie brzmi zdecydowanie mniej oskarżycielsko. Prześladowca zamiast bronić się, będzie próbował znaleźć odpowiedź. Proste 4 słowa będą się potem bez przerwy tłukły w głowie prześladowcy, aż... postanowi w końcu skończyć z podłością. Po drugie – siła słowa okrutny jest bardzo mocna i przywołuje niemiłe skojarzenia. Może działać na zołzę jak sygnał ostrzegawczy – tak twierdzą psychologowie.

Sztuczka nr 3. W cztery oczy
Porozmawiaj ze swoim wrogiem w cztery oczy. Agresywni ludzie lubią popisywać się przed publicznością. Gdy są w mniejszym gronie, tracą nieco rezon i czują się mniej pewnie. Jeśli np. koleżanka na forum internetowym dokucza ci, czepia się każdego słowa, napisz do niej na priv, ale nie bądź agresywna. Spytaj ją o powody postępowania. Najlepiej jednak ze swoim prześladowcą spotkać się w cztery oczy bez żadnych świadków. Gdy będziecie sam na sam, jest też większa szansa że wyjaśnicie sobie niejasne sprawy.

Sztuczka nr 4. Bądź grzeczna
Grzeczność to bardzo dobry sposób na prześladowcę. Zamiast powiedzieć wrednej koleżance coś co pójdzie jej w pięty, bądź dla niej grzeczna i bardzo szczera. To ją zaskoczy. Możesz np. powiedzieć: „twoje okrutne słowa sprawiają, że jest mi przykro.” Być może zmiękną jej kolana i serce.

Sztuczka nr 5. Komplementuj ją/go
Fakt, zołza ma same wady: wyśmiewa, perfidnie szydzi, obraża, no i w ogóle jest podła. A jednak, mimo że wydaje się być przemądrzała, wredna, mściwa, cyniczna, złośliwa... na pewno ma jakieś drugie, łagodniejsze oblicze, które ukrywa przed całym światem. To jej czuły punkt. Zołza bardzo skutecznie maskuje swoje zalety. Twoim zadaniem jest, aby je znaleźć. Być może w rzeczywistości jest całkiem miła i mądra.
Gdy następnym razem zołza zacznie się ciebie czepiać,... pochwal ją. Zdanie „masz bardzo oryginalne zainteresowania” na pewno połechta jej ego.

Sztuczka nr 6. Ignoruj ją/go
Dobrym sposobem jest po prostu zignorowanie takiej osoby, ale nie jest zawsze skuteczne. Jeśli "agresor" ma wokół siebie osoby, które wspierają go w jego działaniach to nic nie da, a jeszcze bardziej skłoni go do działania, ponieważ wyczuje naszą słabość, a jego wyższość nad nami. Będzie czuć się pewnie myśląc, że może zrobić wszystko, a my i tak mu się nie postawimy. Poza tym w taki sposób będzie chciał zaimponować swoim "kolegą"

A wy myślicie, że te sztuczki się sprawdzą w praktyce?
Spotkaliście się kiedyś z taką sytuacją?
 
Świąteczny czas to doskonała okazja, aby odświeżyć swoją garderobę i poczuć się wyjątkowo. Na te magiczne dni polecam najpopularniejszą w tym okresie – czerwień. W tym poście dowiesz z czym możemy ją połączyć, aby czuć się dobrze i wyglądać modnie!


  Jak już uporacie się ze świątecznymi porządkami, zakupem prezentów, zastanówcie się w czym wystąpicie na rodzinnym spotkaniu? Duża liczba kobiet wybierając idealną kreację na wieczór kieruje się wygodą. Dla innych "dam" liczy się wyłącznie nienaganny wygląd. Niewygodna i delikatnie uciskająca garderoba nie stanowi problemu. Pamiętajcie o żelaznej zasadzie - ma być szykownie i elegancko!

SUKIENKA:
 Wybierz czerwoną sukienką, jeśli kochasz tę odważną barwę i wzrok innych na sobie. Czerwień doskonale komponuje się z czernią i złotem. Postaw zatem na dodatki w tych kolorach. Sukienka w kolorze świątecznej czerwieni jest gwarancją niepowtarzalnego i olśniewającego wyglądu podczas spotkań z bliskimi.


SPÓDNICZKA:



Dziś zakończył się okres próbny dwóch stażystek:




Podsumujmy ilość postów każdej z nich:


Cinnamon ♥:
Liczba komentarzy: 23
Liczba wyświetleń: 78
Liczba komentarzy: 20
Liczba wyświetleń: 28

Poloxin:
Liczba komentarzy: 9
Liczba wyświetleń: 26
Liczba komentarzy: 14
Liczba wyświetleń: 29
Liczba komentarzy: 10
Liczba wyświetleń: 23
Liczba komentarzy: 18
Liczba wyświetleń: 17
Liczba komentarzy: 19
Liczba wyświetleń: 33
Liczba komentarzy: 19
Liczba wyświetleń: 24
* Ogłaszam Candy! - post został usunięty z powodu naruszenia regulaminu;
Konkurs odwołany, dlatego że:
Stażystka nie ma prawa organizowania konkursu bez mojej wiedzy.


 W takiej sytuacji sprawdza się zasada:
"Nie liczy się ilość, a jakość"

Komentarz ADMINISTRATOREK:
Silence i Gosiek ♥:

 Cinnamon ♥: Jej notki są przemyślane graficznie co bardzo lubimy. Są treściwe i zaplanowane. Oczywiście zdarzają się niedociągnięcia, ale z notki na notkę jest coraz lepiej. Musisz tylko pisać częściej. Posty zawierają zdjęcia i odpowiednią ilością dobrego tekstu. Są przydatne i naprawdę dobre.

Poloxin: Jest systematyczna i jej notki pojawiają się regularnie. Jednak nie do końca jej posty spełniają nasze kryteria. Posty mają mało zdjęć i mało tekstu. Są mało atrakcyjnie graficzne, a grafika jest dla nas bardzo ważnym elementem, ponieważ to właśnie przyciąga czytelnika. Oczywiście tekst jest najważniejszy, ale i on nie jest u Poloxin najlepszą stroną. Widać, że ma dobre chęci, ale niestety to za mało.


Wyniki ankiety:

Cinnαmon ♥
  12 (38%)
Poloxin
  14 (45%)
Żadna z nich.
  0 (0%)
Obydwie
  5 (16%)



PODSUMOWANIE:
Cinnamon ♥:
Silence: 8/10
Gosiek: 9/10
Ankieta: 12 pkt.
RAZEM: 29 pkt
Poloxin:
Silence: 5/10
Gosiek: 6/10
Ankieta: 14 pkt.
RAZEM: 25 pkt

A więc na blogu ZOSTAJE:
Cinnamon gratulujemy i zachęcamy do dalszej współpracy :)
Niestety Poloxin musimy podziękować, przykro nam.

SMUTNA WIADOMOŚĆ:
Gosiek jest w szpitalu i przez pewien okres czasu nie będzie jej na blogu. Ma zapalenie płuc.
Życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia :D.

Pozdrawiamy :)
Gdy byłam małym dzieckiem nie mogłam się doczekać tego święta. Dzień przed Mikołajkami szykowałam buty i ustawiałam je koło łóżka. Czasem nie spałam pół nocy czekając na Mikołaja z prezentem dla mnie. Niestety nigdy nie dotrwałam do końca, ale budząc się rano mogłam znaleźć koło łóżka wymarzone prezenty. Teraz już nie cieszę się tak z prezentów jak kiedyś. Mikołajek zbytnio nie obchodzę. Nie czekam na nie z niecierpliwością tak, jak to bywało kiedyś.
Pamiętam też czasy, kiedy pisałam listy do św. Mikołaja. To były czasy beztroskiego dzieciństwa. Chętnie cofnęłabym się w czasie.

Ale nadal jednak mam marzenia co do prezentów, które chciałabym dostać w to święto. Postanowiłam, że napiszę tu ich listę i Wy w komentarzach też możecie zrobić sobie taki "rachunek prezentów" jakie chcielibyście dostać. *ZAPRASZAM WAS DO ZABAWY!



Lustrzanka! Kocham robić zdjęcia, ale jak na razie nie kupiłam sobie lustrzanki. Mam zwykły aparat, który robi fatalne zdjęcia, co róż się psuje, ale jak to mówią dobre i to. Ale kto nie chciałby mieć w swoich łapkach takiego cacka jak lustrzanka. Marzy mi się taka jak na zdjęciu obok. Mam nadzieje, że mikołaj się do mnie uśmiechnie i postanowi mi zrobić taki wspaniały prezent, na pewno bym się na niego nie obraziła, gdybym znalazła lustrzankę pod moją choinką.




Książka! Kocham czytać, a zwłaszcza długimi, zimowymi wieczorami w fotelu. Uwielbiam książki za to, że mogę na chwile zapomnieć o otaczającej mnie rzeczywistości. Mogę stać się kimś innych, zatracić się w myślach, wczuć się w role bohaterów. Oczywiście czytam książki dla nastolatek, a najbardziej lubię te o miłości i problemach młodych dziewczyn. Książki niewątpliwie wiele mnie w życiu nauczyły. Namawiam was do czytania, bo to naprawdę świetna rozrywka dla naszego umysłu i duszy.








Przyjaźń na zawsze! Wiem, że tego prezentu nie da się kupić za pieniądze i dlatego jest dla mnie taki ważny. Przyjaźń w moim życiu gra dużą role i jest dla mnie na prawdę ważna. Wiele razy się na niej zawiodłam, ale nigdy z niej nie zrezygnuje. Wiem, że szczęściem jest w życiu posiadanie prawdziwych przyjaciół, ale jest to też bardzo trudne, ponieważ ludzie w dzisiejszym świecie stają się coraz bardziej fałszywi.


"Podobno to co wybieramy ma związek z naszą osobowością. Dlatego proponuję wam dzisiaj małą psychozabawę, którą znalazłam na pewnej stronie.



Abstrakcjonizm czy malarstwo figuratywne?
Rzućcie okiem na dwa fragmenty obrazów i wybierzcie ten, który przyciągnie waszą uwagę na dłużej. Nie zastanawiajcie się długo :).


Andrzejki – wieczór wróżb odbywający się w nocy z 29 na 30 listopada, w wigilię świętego Andrzeja, patrona Szkocji, Grecji i Rosji. Dawniej istotną część wieczoru andrzejkowego stanowiły wróżby, mające obecnie charakter zabawowy. 

Tradycyjną wróżbą jest lanie wosku. Najlepiej wykorzystać stary klucz, należący do babci, a jeszcze lepiej użyć klucza od drzwi kościoła, można także wcześniej poświęcić zwykły klucz, podczas mszy. Kształt wylanego wosku miał zdradzać cechy przyszłego męża np. kształt góry- skały mówił o jego gwałtowności, a kształt psa lub kota, że będzie dobrym przyjacielem.

BUTY UKŁADANE PRZED PROGIEM- Wróżba andrzejkowa związana z ustawianiem butów, jak wszystkie, dotyczy znalezienia partnerki czy partnera. But, który znajdzie się na progu lub go przekroczy - to "but zwycięski". Jego właścicielka lub właściciel albo najszybciej znajdzie swojego wybranka lub wybrankę, albo weźmie ślub z osobą, z która jest związany.

KUBECZKI-  Możemy wróżyć sobie samemu, ale przed zamianą kubeczków miejscami - trzeba zamknąć oczy. Potrzebne będą nam cztery kubeczki, najlepiej jeśli byłyby takie same. Pod trzema kubkami kładziemy: obrączkę, monetę i listek. Czwarty kubek pozostaje pusty. Następnie należy kubeczki zamienić miejscami oraz wybrać jeden z nich. Jeżeli trafimy na obrączkę - czeka nas miłość, listek - ślub, monetę - pieniądze. Natomiast pusty kubek oznacza, że nowy rok nie przyniesie nic nowego w naszym życiu.

”Nudzi mi się.” Ile razy słyszałeś lub sam wypowiadałeś takie słowa, gdy nie miałeś niczego konkretnego do zrobienia? Jak często szukałeś jakiegoś wyjścia, by nie siedzieć bezczynnie w domu, wyjść gdzieś, zrobić coś szalonego? Jak często mówisz, że czegoś Ci się nie chce, a później dziwisz się, że cale dnie spędzasz w domu?

W dzisiejszych czasach młodzież coraz rzadziej wpada na ciekawe pomysły. Osoby kreatywne są duszą towarzystwa, zawsze wiedzą, co zrobić, gdzie pójść, jak zorganizować czas. My jesteśmy uważani za kogoś przeciętnego.. Chyba, że sami mamy głowę pełną pomysłów i bawimy swoich przyjaciół samym faktem, że jesteśmy wśród nich. Co zrobić, żeby nigdy, lub prawie nigdy się nie nudzić? Być kreatywnym.


Nie masz, co robić. Siedzenie przed komputerem zaczyna być dla Ciebie męczące. Oto 5 sposobów na nudę:

1. Wyjdź gdzieś. Nie pozwól, by piękny dzień przemknął Ci koło nosa!
Zabierz ze sobą koleżanki, kolegów, przyjaciół, chłopaka bądź dziewczynę. Idźcie do parku, na plac zabaw, do centrum handlowego, na lody, na pizzę, czy zwykłe pogaduchy. Poróbcie sobie zdjęcia, powyłupiajcie się. Nie ma nic lepszego niż czas spędzony w gronie najbliższych nam osób! Korzystając z okazji możesz pojechać z nimi na rowery, rolki, pojeździć na desce. Wzmocnić kondycję.
 
2. Poczytaj książkę.
Każdy z nas wie, że ostatnimi czasy jest to bardzo rzadkie zjawisko zobaczyć młodzież z książką w ręce. Jednak, gdy nie lubisz ich czytać, nie oznacza to, że nie możesz zaopatrzyć się w tzw. audiobooka. Zrzucasz na mp3/mp4 lub płytkę CD, i słuchasz. Wyobrażasz sobie całą akcję rozgrywającą się w książce, przy czym odprężasz się.

3. Oglądaj filmy.
Nic tak nie działa na lepsze samopoczucie, jak oglądanie fajnych filmów. Puść sobie jakąś nowość kinową, lub film polecany przez przyjaciół. Zasłoń zasłony w całym domu, zrób nastrój i oglądaj. Będziesz miał, czym się chwalić wśród kolegów po obejrzeniu filmu.

4. Wyjdź z psem na spacer. Pobaw się z kotem.
Zainwestuj ten czas w polepszenie swojej więzi z pupilem. Pobaw się z nim, powygłupiaj, poprzewracaj na trawie. Wszystko jest dobre, byleby Twój pupil był zadowolony. Możesz mu okazać trochę szacunku i zainteresowania, co na pewno wyjdzie ci na dobre.

5. Włącz muzykę i tańcz lub śpiewaj.
Popraw swój obecny stan talentu muzycznego bądź tanecznego. Gdy pójdziesz na jakąś imprezę, wesele, czy urodziny koleżanki, bądź kolegi, będziesz mógł pochwalić się swymi zdolnościami. Nawet jeśli nie masz na to ochoty, darcie się do ścian, lub rozwalanie podłogi – nie ma nic przyjemniejszego.

Nie musisz całymi dniami ślęczeć przed komputerem. Pomyśl, co byś chciał zrobić. Kreatywność jest w każdym z nas. Trzeba tylko się postarać i ruszyć głową.



"Wielu z nas ma problem ze znalezieniem hobby. Setki razy zadajemy sobie pytanie, co tak naprawdę może być naszą pasją. Najczęściej szukamy hobby po to, aby uniknąć nudy i poznać wspaniałych ludzi. Uczenie się czegoś nowego sprawia, że doceniamy siebie i jesteśmy dumni, że coś potrafimy. Dzięki zainteresowaniom stajemy się znacznie ciekawszymi ludźmi, niż ktoś, kto całe dnie spędza przed komputerem, telewizorem itp.

Sześć sposobów na znalezienie hobby:
  1. Pomyśl czym się interesujesz, może masz jakieś marzenie, które bardzo być chciał spełnić. Jeśli już znajdziesz takie, to rób wszystko, by je realizować.
  2. Zacznij zbierać jakieś przedmioty. Mogą być to jakieś dawne monety, znaczki, zastanów się co robić, aby poszerzyć swoją kolekcje. Musisz dowiedzieć się, gdzie dostaniesz rzeczy, które chcesz kolekcjonować, gdzie możesz je przechowywać lub też gdzie je możesz pokazać.
  3. Traktuj sport jako hobby. Czy uważasz, że jest on czymś, czego chciałbyś się nauczyć? Jest to wspaniała metoda na dobrą zabawę i przede wszystkim dobrą sylwetkę. Zastanów się nad tym, czy masz na tyle cierpliwości, by naprawdę nauczyć się grać w jeden ze sportów. Ważne jest w tym, czy wolisz gry zespołowe czy dyscypliny indywidualne. Ja na przykład zamierzam od piątku biegać z moją koleżanką. We dwie zawsze raźniej, spalimy trochę kalorii i przy okazji lepiej się poznamy, bo niedawno się zakolegowałyśmy :). Myślę, że to świetny pomysł :).
  4. Zacznij przebywać na świeżym powietrzu. Jest to zajęcie dla osób, które lubią np. łowić ryby, fotografować krajobrazy Jeśli brzmi to jak coś, czego robienie naprawdę sprawiałoby ci przyjemność, dowiedz się jak mógłbyś rozpocząć naukę tego zajęcia. Często wielbiciele tego typu zajęć organizują się w kluby, możesz dołączyć do nich lub razem ze znajomymi stworzyć własny i wspaniale spędzać z nimi czas.
  5. Wybierz się do księgarni. Rozejrzyj się tam za książkami, lub jakimiś gazetami. Czytanie jest to wspaniałe hobby, które kształtuje naszą wyobraźnie i przy tym dobrze się bawimy.
  6.  Zacznij słuchać muzyki, interesuj się różnymi gatunkami muzyki i wykonawcami. To dobry sposób na odreagowanie stresu i przede wszystkim na dobrą zabawę.

 "Wielu z nas ma z tym problem, chociaż nie wszyscy się do tego przyznają. Ja osobiście nie potrafię powiedzieć "NIE", tzn. oczywiście, czasem potrafię, ale jest mi z tym bardzo trudno, a wiem, że nie powinnam mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Dlatego ten artykuł jest tak samo pisany dla mnie jak i dla was! :)


"Na co dzień bardzo często spotykamy się z sytuacjami kiedy musimy odmówić, powiedzieć "Nie". Trzeba to zrobić stanowczo, a zarazem delikatnie. Ale to nie jest takie proste. Wielokrotnie zgadzałaś się na wszystko pod wpływem większości grupy? Skoro uważasz, że te decyzje są złe, nie popieraj ich. Jeżeli masz lepszy pomysł na rozwiązanie sytuacji to podziel się nim i wyjaśnij, co moglibyście ewentualnie zmienić. Często też nie potrafimy obronić się przed osobami złośliwymi i uszczypliwymi. Na pewno już to słyszałaś: "Nie masz za grosz gustu. Ten top jest okropny" albo "Nie chcesz zapalić, ale z ciebie laluś". To tylko przykład, ale w większości takie osoby próbują się dowartościować i sprawić przykrość drugiej osobie. Nie poddawaj się presji innych osób- MNIEJ WŁASNE ZDANIE- wtedy ludzie będą cię szanować!

Nie musisz odpowiadać na obraźliwe słowa. A jeśli już to robisz, nie okazuj przy tym agresji i złośliwości. Pokaż tej drugiej osobie, że ta "zaczepka" w ogóle Cię nie dotknęła i jest Ci to obojętne. Twoja odpowiedź może być np. taka: "Nie obchodzi mnie Twoja opinia. Tymi "zaczepkami" niczego nie osiągniesz. Nie zwrócisz na siebie uwagi. Ważne, że mi się podoba. To mój styl i nie zamierzam go zmieniać z Twojego powodu". Często inni wykorzystują Nas, dlatego że nie potrafimy się przeciwstawić. Nie bądźmy ulegli. Jeżeli pokażesz, że nie potrafisz postawić na swoim, to druga osoba będzie miała satysfakcje z tego, ze ma nad Tobą kontrolę- z tym zgadzam się w 100%, ponieważ sama byłam "ofiarą" takiej chorej sytuacji.

Nie pozwól, aby inni Tobą pomiatali. Coraz częściej zdarza się, że nastolatek musi zmienić szkolę. Odnaleźć się w nowym środowisku, znaleźć nowych przyjaciół i oparcie w drugiej osobie. Nie potrafi się zaaklimatyzować, więc siedzi na boku. Koleżanki i koledzy z klasy lubią się zabawić jego kosztem, upokorzyć go. Zazwyczaj zmuszają taką osobę do odrabiania sowich prac domowych w zamian za przyjaźń. Pomimo, że jesteśmy świadomi, że jest to złe to zgadzamy się i ulegamy. Dlaczego? To strach przed tym, że znowu będziemy sami, bez przyjaciół. Ale czy tak zachowują się "prawdziwi przyjaciele"? Zbierz się na odwagę i powiedz "Nie". Nie daj sobą pomiatać, bo w końcu to Ty ustalasz granice, nie inni. Pokaż, ze stać Cię na własne zdanie."
  • A u Was jak z tym jest? 
pytano
Hej!
Zostałam nominowana do Liebster Award przez fajna Olka
Dziękuję!

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."


Pytania dla mnie:

1. Masz już tą swoją wielką miłość? 
Jeszcze nie, ale wierzę że wkrótce ją spotkam. Na razie dobrze mi tak jak jest i nie chcę tego zmieniać.

2. Czemu założyłaś bloga?
Blog ma swoje przesłanie, ale jeszcze za wcześnie abym o tym mówiła. W odpowiednim czasie wszystko się wyjaśni. Być może blog zostanie na dłużej, ale też może zdarzyć się tak, że powrócę do swojego starego bloga... No ale jak mówię wszystko wyjaśni się niebawem!
Wracając do pytania, ten blog założyłam jako wyjście awaryjne- tyle na razie mogę wam ujawnić.

3. Co cię zainspirowało co do tematu twojego bloga?
Chcę komuś pomóc, poradzić. Interesuję się modą i wszystkim tym co interesuje współczesne nastolatki. Mam nadzieje, że robie na tym blogu kawał dobrej roboty i będzie on komuś pomocny :).

4. Co najbardziej lubisz?
Wiele rzeczy. Lubić można kogoś, jedzenie, czynności, więc mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Ale rzeczy które uwielbiam najbardziej to:
*spać
*blogować
*wychodzić ze znajomymi
*zwierzęta (konie, psy, koty itd.)
*muzykę, tańczyć, śpiewać
*święta
*tenis i siatkówkę
*FRUGO

5.  Twoim zdaniem jaka jesteś?
"Jaka jestem nie wie nikt"- i te słowa byłyby najodpowiedniejszymi. 
Na to pytanie mogliby udzielić odpowiedzi tylko moi znajomi- nie ja sama! 

6. Twój ulubiony sport?
Jak wspominałam wcześniej to TENIS I SIATKÓWKA. Siatkówkę kocham od dzieciństwa, a tenisem interesuję się od niedawna. Na pewno jeszcze nie raz o nich usłyszycie na tym blogu. 

7. Lubisz szkołę?
Uwielbiam... - żart! Szkoła byłaby spoko gdyby nie lekcje, kartkówki, wstrętni i nielubiani nauczyciele, krótkie przerwy- dłuuuugie lekcje. No w tedy mogłabym powiedzieć, że lubię szkołę :).

8.  Podoba ci się mój (fajnaOlka) blog?
Może być. Tylko zmieniłabym czcionkę postów, bo jest wkurzająca. Sama tematyka bloga nie jest zła i od czasu do czasu z pewnością na niego wpadnę.

9.  Jakie jest twoje marzenie?
Hehe... nie powiem bo się nie spełni :P. 

10. Ulubiona książka?
Kocham książki Autorki: "Złamane serca" i "Zauroczenia"- jest to wspaniała seria książek, pod których jestem ogromnym wrażeniem. Polecam je każdej nastolatce. A przede wszystkim tej, która przeżyła nie jedno zauroczenie czy złamane serce, ale i nie tylko, nawet te które nie doświadczyły takich zdarzeń powinny po nie sięgnąć. Książki opowiadają nie tylko o miłostkach czy zawodach sercowych, ale także o prawdziwej przyjaźni 4 przyjaciółek. POLECAM gorąco!

11. Twoje dobre i złe chwilę?
Zdarzają się na przemiennie :). Bardzo szybko się denerwuje, ale też bardzo szybko mi przechodzi. Miewam wahania nastroju, jak każda nastolatka i czasem wpadam w szał radości :P.  


Blogi, które nominuje:


PYTANIA DLA NOMINOWANYCH:

1. Co lubisz robić w wolnym czasie?
2. Często wierzysz swojej intuicji?
3. Czego nienawidzisz w ludziach?
4. Jaki tatuaż i gdzie chciałabyś mieć w przyszłości?
5. FRUGO czy TYMBARK?
6. Co byś zrobiła/ Na co wydałabyś gdybyś wygrała 1 mln zł?
7. Lubisz pomagać innym ludziom bezinteresownie?
8. Co byś ze sobą zabrała na bezludną wyspę? (wymień 3 rzeczy)
9. Lubisz swoją klasę? Za co?
10. Jakie masz hobby?
11. Twój ulubiony blog?

Do napisania :**

Zapewne czytanie taką notkę tematyczną już któryś raz, no ale nie mogłam się powstrzymać :).


Wczoraj wieczorem mogliśmy obejrzeć na Polsacie- Kevina samego w domu! Co oznacza, że święta nadchodzą wielkimi krokami. Choć i tak uważam, że Kevin przed świętami to nie to samo. Na pewno każdy z nas obejrzał ten film i każdą jego część przynajmniej raz i zna każdą scenkę na pamięć, ale i tak śmieszą nas tak samo mocno jak za pierwszym razem.




Kevin stał się naszą świąteczną tradycją. Święta bez tego uroczego dzieciaka to nie to samo. Choć teraz jest już dorosłym facetem jego hit z dzieciństwa możemy oglądać do dziś. Pamiętacie tą aferę ze zdjęciem Kevina z anteny. Wtedy rozległ się wielki protest w obronie filmu i musiał on powrócić na antenę. 

Mamy II części kultowego filmu:
Nie muszę chyba pisać wam fabuły, bo zapewne znacie ją na pamięć. Napiszę tylko swój komentarz do każdej z części. 

"Kevin sam w domu"- I część filmu. 
Pierwsza i najlepsza moim zdaniem. Śmieszna jak mało która komedia Bożonarodzeniowa. Nie każdy film można obejrzeć enty razy, a Kevina jak najbardziej i bawi jak za pierwszym razem. Wiem, że wiele osób ma dość tego filmu, ale mi się on chyba nigdy nie znudzi :).


"Kevin sam w Nowym Jorku"- II część filmu. 

Równie zabawna i z dużą dawką przygód. Chociaż nie przebije mojego sentymentu do pierwszej części choćby nie wiem co :). Film posiada ten magiczny i niezapominany klimat. Obsada w filmie, nie ukrywajmy, jest na dużym poziomie i to ona daje dużo temu filmowi. Co tu więcej pisać ten film to mistrzostwo :).




A wy którą część lubicie bardziej, dlaczego?
Oglądaliście wczoraj?
"Czy tak naprawdę wiemy, jakie produkty są zdrowe, a za razem tanie oraz dobre? Raczej nie. Jest wiele rzeczy, które nam smakują, ale wiele z nich nie jest zdrowe. Tak samo jest wiele zdrowych rzeczy, lecz nie są one tanie. Jak zrobić sobie skuteczną dietę? Tego wszystkiego dowiesz się w tym poście. 

1. Skąd wziąć skuteczną dietę?
Dieta skuteczna to nie dieta, która wymaga od ciebie bardzo dużo pracy. Nie wymaga, abyś prawie nie jadła, czy ćwiczyła bez chwili wytchnienia. Dieta skuteczna to taka, która nie będzie przeszkadzać Ci w życiu codziennym, a zarazem pozwoli Ci schudnąć, oraz nabrać więcej siły poprzez jedzenie zdrowych produktów. A więc polecam, abyście same zrobiły sobie dietę; abyście same sobie ją stworzyły, nie szukały jej poprzez różne fora, czy książki o odchudzaniu. Jeżeli masz silną wolę i duże chęci, to utwórz sobie taką dietę sama.

2. Jak stworzyć sobie własną dietę?
Spróbuje pokazać odpowiednie punkty, które powinnaś wykonać po kolei:
  • a) Na początek powinnaś wypisać na kartce papieru wszystkie (naprawdę wszystkie, choć Ci to dużo zajmie, ale jednak postaraj się) produkty, które lubisz spożywać, od lodów, czy ciast waniliowo-malinowych, po pizze z pieczarkami, serem i salami (oczywiście w tą listę wpisz także produkty typu: pieczywo, mleko, zupy, wytypowane przez ciebie tzw. drugie dania oraz inne wytwory domowe).
  • b) Kiedy zrobisz już listę produktów, które lubisz spożywać, wykreśl grubą czerwoną linią z tej listy wszystkie produkty, na które nie stać ciebie, abyś jadła to codziennie lub przynajmniej, co tydzień. Po prostu wykreśl je. Wnet zauważysz, że ta lista ku twojemu zdziwieniu o wiele się zmniejszy .
  • c) Kiedy wykreślisz już te wszystkie produkty na które Cię nie stać, wtedy przepisz resztę produktów na osobna kartę; następnie podziel je na 5 rożnych grup: śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja. Ustal co byś mogła w danej grupie zjeść, wybierz z tych produktów odpowiedni pod każdą grupę (np. śniadanie - mleko, pieczywo, dżem, drugie śniadanie - owoc, obiad - zupa buraczana oraz wytypowane drugie danie, podwieczorek - jogurt, kolacja - pieczywo, sok). 
  • d) Po rozpisaniu posiłków na cały dzień polecam wybranie godzin, w których będziesz je spożywać. Pamiętaj, że powinnaś śniadanie zjeść tuż po obudzeniu się, a ostatni posiłek (w tym przypadku kolację) powinnaś zjeść najpóźniej o godzinie 18:00. (np. Śniadanie-7:00, Drugie śniadanie-11:30, obiad-14:00, podwieczorek - 15:30, kolacja - 17:00).
  • e) A więc dieta jest już gotowa, masz ustalone 5 posiłków na dany dzień, masz ustalone godziny i to co powinnaś spożywać. Pamiętaj, aby co kilka dni wymyślać nowe posiłki, pobawić się jadłospisem (przy okazji może być to dobra zabawa), aby Ci się dane dania nie znudziły, aczkolwiek co jakiś czas możesz do nich wrócić.
3. Czy pod zrobionej przeze mnie diecie schudnę, czy tylko będę się zdrowo odżywiać?
To jest bardzo dobre pytanie. Myślę, że w jakimś stopniu zaczniesz się zdrowo odżywiać; jeżeli wykreślisz dużą warstwę tuczących produktów to Twoje ciało po jakimś czasie schudnie. Pamiętaj to KROK PO KROKU. Na początek dieta. Pomoże Ci ustatkować organizm. Ale jednak warstwa tłuszczu w naszym ciele zostanie. Więc polecam po utrzymaniu diety (3 tygodnie po zaczęciu stosowania) zacząć biegać; na początek biegać po 15 minut, po kolejnych 2 tygodniach zmienić do 30 minut, po następnym 4 zaś po godzinie i zostawić tak, najlepiej biegać regularnie, oczywiście nie warto biegać bez przerw, zróbcie sobie przerwy co 10 minut. A więc dieta ustalona, następnie bieganie. Jeżeli będziesz chciała bardziej schudnąć to polecam intensywne ćwiczenie (brzuszki, pompki, bieganie, pajacyki, rozciąganie, skłony do przodu)."

 




źródło: pytano






Co myślicie o takiej diecie?
Uważacie, że może się sprawdzić, czy raczej wolicie diety "książkowe"?
"Spędzasz wiele czasu przed lustrem dopieszczając każdy szczegół swojego makijażu, a efekt wciąż jest daleki od zadowalającego? Cień ściera się, maskara osypuje, a eyeliner tworzy nieestetyczne rozmazane smugi? Jak zrobić idealny makijaż oczu? Czy jest sposób na przedłużenie jego trwałości? Oczywiście! Sekrety makijażystów poznasz czytając porady poniżej.

Trwały cień do powiek 
 Żeby przedłużyć trwałość cieni do powiek, przed ich nałożeniem zaaplikuj na powieki bazę pod cienie. Wygładzi ona powierzchnię powiek, sprawiając, że cień nie tylko będzie bardziej równomiernie rozprowadzony, ale i dłużej przetrwa na powiece. Bazę pociągnij aż po łuk brwiowy.

  
Trwały eyeliner 
  • Najpierw nałóż na rzęsy maskarę, a dopiero później obrysuj oczy eyelinerem. Bardziej sztywne rzęsy zapobiegną gromadzeniu się eyelinera pomiędzy nimi.

  • Jeśli nie masz doświadczenia w używaniu eyelinera, wypróbuj poniższy trik. Naciągnij policzek do góry, a spojrzenie skieruj lekko w dół. Najpierw obrysuj oczy kredką, by uzyskać idealną kreskę. Następnie popraw tą linię eyelinerem. Wszystkie smugi zetrzyj patyczkiem kosmetycznym lekko zwilżonym płynem do demakijażu.
  • Żeby twoje oczy wydawały się większe, narysuj górną kreskę wzdłuż linii rzęs, zaczynając od środka (tuż nad źrenicą). Część kreski (na około 1/3 długości), znajdującą się w zewnętrznym kąciku oka, nieco pogrub. Jeśli chcesz podkreślić również dolną linię rzęs, pamiętaj, żeby zrobić kreskę jedynie wzdłuż zewnętrznej połowy linii rzęs, ale nie wzdłuż linii wodnej oka. Żeby optycznie otworzyć oczy, linię wodną pomaluj kredką w kolorze białym lub srebrnym. Zrób to bardzo ostrożnie, żeby nie podrażnić oczu. Dzięki jasnej kresce białka oczu wydadzą się większe.

  • Jeśli natomiast chcesz optycznie zmniejszyć oczy, pomaluj linię wodną (wewnętrzną stronę dolnej linii rzęs) czarnym lub brązowym eyelinerem.

Nakładanie maskary - triki
  • Szczoteczką maskary poruszaj od nasady rzęs po skosie na zewnątrz, w stronę zewnętrznego końca brwi. Uniesiesz wówczas rzęsy i otworzysz oko.
  • Żeby dokładnie pokryć każdą z rzęs, poruszaj szczoteczką ruchem zygzakowatym. * Malując dolne rzęsy delikatnie przyciśnij do nich szczoteczkę, zamiast „rozczesywać” je. 
  • NIGDY nie pompuj do tubki z tuszem powietrza, kilkukrotnie wyciągając i wpychając do niego szczoteczkę przed jej użyciem. Wysusza to maskarę, powodując, że na rzęsach tworzą się grudki. Dodatkowo, powietrze, które przedostaje się w ten sposób do tubki, tworzy korzystne środowisko dla rozwoju bakterii. Zamiast tego przekręć szczoteczkę w tubce, by nabrać na nią więcej maskary.

  • Jeśli twoje oczy są blisko rozstawione, wewnętrzną połowę powieki maluj jasnym kolorem, a zewnętrzną ciemniejszym. Dla oczu szeroko rozstawionych należy zastosować procedurę odwrotną.

 Idealne brwi
  •  Uważaj, żeby nazbyt cienko nie wyregulować brwi. Naturalne, pełniejsze brwi wyglądają o wiele lepiej. Usuń odrastające włoski, a następnie rozczesz brwi w kierunku do góry, a następnie wzdłuż. 
  •  Żeby uzupełnić puste przestrzenie między włoskami, zastosuj kredkę do brwi. Pamiętaj, by rozetrzeć ją dla bardziej naturalnego efektu. Żeby kreska była jeszcze mniej widoczna, można lekko ją przypudrować, a następnie rozetrzeć puder."

 

  •  A Wy macie swoje triki? 
  • Co myślicie o powyższych poradach?
  •  Przydadzą się Wam?
"Bezwiedne rysowanie może sporo powiedzieć o charakterze człowieka. Strzałki, kwiatki, domki czy po prostu szlaczki. Co oznaczają?

Nudzisz się na lekcji lub rozmawiasz przez telefon i zaczynasz nagle bezwiednie rysować na kartkach różne kształty. Zastanawiałaś się kiedyś, co oznaczają? Psychologowie często wykorzystują analizę bazgrołów w przypadku osób, którym ciężko się otworzyć przed innymi. Bezwiedne rysunki znajdują się chyba w każdym zeszycie. Zresztą, rysowali je także wielcy artyści, m. in. Leonardo da Vinci. Zdaniem psychologów, bazgrolenie może pozytywnie stymulować naszą pamięć, co ma szansę przełożyć się na nasze osiągnięcia czy wyniki naukowe.
Psychologowie traktują analizę bazgrołów podobnie, jak analizę charakteru pisma – może wiele o człowieku powiedzieć, ale niekoniecznie trzeba ją traktować jako w 100 proc. pewną. Analiza może być jedynie poszlaką do odkrywania wnętrza i charakteru, a nierzadko również skrywanych problemów, czasem też zaburzeń.
Co zatem mówią o Tobie Twoje rysunki? Jeśli bezwiednie bazgrolisz strzałki, być może cierpisz na seksualne napięcie. Ważny jest również kierunek strzałki: skierowana ku górze oznacza ambicję. Strzałki rysowane horyzontalnie wskazują na osoby spostrzegawcze.
Jeśli na zajęciach czy zebraniu grasz w kółko i krzyżyk, najprawdopodobniej jesteś osobą lubiącą współzawodnictwo. Rysowanie gwiazdek oznacza idealistyczne podejście do życia. Jeśli rysujesz figury geometryczne, istotny jest ich kształt. Koła oznaczają marzycieli, zaś trójkąty i prostokąty – osoby o umysłach ścisłych.
Bazgrolisz kwiatki? Jeśli ma symetryczne liście i brak łodygi, najprawdopodobniej jesteś osobą zwracającą bardzo dużą uwagę na szczegóły. Zdaniem psychologów, kwiatki są również oznaką swego rodzaju obaw życia codziennego. Ponadto kwiaty najczęściej rysują kobiety, domeną mężczyzn są drzewa. Brak owoców lub liści na drzewie może zwiastować depresję. Natomiast drzewo w otoczeniu leśnych zwierząt, z owocami i dużymi liści – optymizm i radość z życia.
Rysując domki, najprawdopodobniej marzysz o powrocie do czasów dzieciństwa. Im dokładniejszy rysunek, tym wspomnienia i chęć powrotu są silniejsze. Jeśli natomiast kreślisz na kartce różne, niezidentyfikowane stwory i potwory, najprawdopodobniej świadczy to o łatwości syntetycznego myślenia i otwartości umysłu. Jednak w zbyt strasznej postaci mogą ujawniać ukryte lęki rysującego.

Twarze rysują osoby skupione na sobie, ale przy tym wrażliwe; łatwo je urazić. Profile, często rysowane kilkoma pociągnięciami długopisu, rysują marzyciele. Im twarz bardziej podobna do rysującego (nie dosłownie, rysunek może mieć zaakcentowane pewne charakterystyczne cechy), tym większa jego chęć akceptacji.
Precyzyjne szlaczki to natomiast oznaka umiłowania do porządku i brak przyzwyczajenia do chaosu. Osoby rysujące cyfry i pojedyncze litery są pewne siebie. Jednak im znaki te są bardziej staranne i wykaligrafowane, mogą oznaczać kompleksy i brak samoakceptacji."
POZDRAWIAM!
   "Aby odżywki do paznokci zadziałały jeszcze lepiej, ich stosowanie połącz ze sprawdzonymi zabiegami pielęgnacyjnymi.
 
Domowe metody
- Olejek rycynowy to sprawdzony sposób na poprawę wyglądu paznokci i skóry wokół nich.
- Oliwa z oliwek z sokiem z cytryny. Nawilża i lekko rozjaśnia kolor płytki (np. po malowaniu ciemnym lakierem, gdy nie użyłaś bazy).
- Dieta. Bogata w białko, wapń, żelazo, cynk i krzem pomoże utrzymać paznokcie w dobrej kondycji. A więc powinna być dobrze zbilansowana i pełnowartościowa.
Rodzaje odżywek
- Wzmacniające, przeznaczone do kruchych i łamliwych paznokci. Są wzbogacone w składniki, które "wbudowują się" w płytkę paznokcia (np. ceramidy, proteiny) i sprawiają, że staje się ona twardsza i bardziej odporna na łamanie. Odżywki tego typu stosuj codziennie – także jako bazę pod lakier.
- Regenerujące, odżywcze. Te z kolei są wzbogacone głównie w składniki nawilżające i wspomagające odrastanie zdrowych paznokci (np. witaminy). Mogą mieć postać lakieru (zwykle nadaje on ładny połysk, można go stosować jako naturalne wykończenie manikiuru) lub oliwki, która jednocześnie pielęgnuje skórki.
- Kremy, oliwki, maseczki. Intensywnie pielęgnują przesuszone i zniszczone paznokcie i skórki. Stosuj je jako kurację – po nałożeniu trzeba je wmasować (nie nakładaj potem lakieru – nie będzie się trzymał tłustawej płytki).
Plan pielęgnacji
- codziennie smaruj ręce kremem do rąk, a stopy – kosmetykiem do stóp. Wmasuj go też w palce – podziała wtedy na paznokcie i skórę wokół nich. Kremy do rąk stosuj po każdym moczeniu rąk (po myciu, zmywaniu itp.). Dobrze, aby miały filtry UV (skóra rąk szybko się starzeje).
- skóra rąk i paznokcie nie lubią gorącego powietrza, np. z suszarek elektronicznych. Staraj się ich nie używać, a jeśli nie masz innego wyjścia – zaraz potem wetrzyj w dłonie krem (noś go zawsze w torebce!).
- regularnie rób dłoniom peeling, porządnie wmasowując go też w palce. Nie uszkodzisz paznokci, a skórki wokół będą miękkie i zadbane.
- codziennie malujesz paznokcie kolorowym lakierem? Zrób przerwę na kurację odżywkową – naprawdę tego potrzebują (często po wielomiesięcznym noszeniu ciemnego lakieru płytki stają się matowe i zniszczone). Pamiętaj, że zadbane paznokcie pomalowane tylko odżywką (bezbarwną lub mleczną) są bardzo seksowne.
- odżywki i olejki do zmywania stosuj na noc. Wtedy podziałają skutecznie.
"Nie" dla paznokci
- Jeśli dużo pracujesz na komputerze, obcinaj na krótko paznokcie lub stukaj w klawisze opuszkami. W przeciwnym razie mogą się rozdwajać.
- Nie skub lakieru, gdy zaczyna odpryskiwać. Jeśli robisz to często, możesz uszkodzić płytkę.
- Staraj się jak najrzadziej wycinać skórki (czasami to konieczne). To przyspiesza ich narastanie.
- Nie używaj zbyt często polerki do paznokci. To mocno je osłabia i powoduje, że stają się kruche.
- Nie nakładaj tipsów! Bardzo niszczą i osłabiają paznokcie. I są de mode!

Manikiur idealny
1. Gdy malujesz paznokcie na ciemno,
połóż najpierw bazę. To bardzo ważne, bo ochroni ona płytkę przed przebarwieniami, które powstają, gdy ciemny pigment wnika w nierówną powierzchnię paznokcia. Trudno się ich potem pozbyć.
2. Nigdy nie odsuwaj skórek na sucho, bo zniszczysz płytkę. Wcześniej wymocz dłonie w wodzie, dodatkowo możesz nałożyć specjalny preparat zmiękczający skórki. Do odsuwania używaj drewnianych patyczków.
3. Nie przesadzaj z wycinaniem skórek i polerowaniem płytki. Te zabiegi nie pomagają wyglądowi paznokci – stosuj je okazyjnie, tylko wtedy, gdy naprawdę musisz. Polerka robi płytkę cieńszą, a to zwiększa jej podatność na łamanie.
4. Unikaj głębokiego wycinania paznokci po bokach – zwiększasz ryzyko ich wrastania. Do skracania paznokci staraj się używać wyłącznie pilnika (nie metalowego!) – nożyczki znacznie je osłabiają i "szarpią" krawędź płytki. Do paznokci u stóp możesz zastosować cęgi (a potem pilnik).
5. Dla kondycji paznokci bardzo ważny jest sposób, w jaki je piłujesz. Przyjrzyj się, jak robią to doświadczone manikiurzystki – zawsze w jedną stronę, krótkimi pociągnięciami pilnika. Takie ruchy wygładzają krawędź paznokcia. Jeśli będziesz piłować je tam i z powrotem – zwłaszcza metalowym pilnikiem – mogą zacząć się rozdwajać."