The Latest

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Okazje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Okazje. Pokaż wszystkie posty
TestMeToo - całkiem znana platforma. Nie wiem czy już o niej słyszałyście, dlatego postanowiłam o niej napisać ;)

 

Piszą o sobie : 

"TestMeToo to przede wszystkim społeczność świadomych konsumentów-testerów. Dzięki przygotowanej platformie możecie polecać znajomym sprawdzone przez siebie - dobre produkty.

 Pozytywnie ocenione przez Was produkty otrzymują znak "Sprawdzony, Polecamy", który znajdziecie na ich opakowaniach. Dzięki temu podczas zakupów w łatwy sposób rozpoznacie to, co zostało sprawdzone i pozytywnie ocenione przez osoby takie jak Ty."
czyli w skrócie :  kwalifikujecie się do kampanii, dostajecie darmowe produkty, testujecie, wypełniacie ankiety o produkcie :)
Wszystko jest DARMOWE !
Jak to działa ? 

1. Dołączasz do grona testerów testmetoo : Członkostwo w TestMeToo nic nie kosztuje.

2. Wypełniasz ankiety : Pozwolą one nam dopasować produkty do Twoich preferencji i potrzeb. Każda nowa ankieta to kolejna szansa na otrzymanie zupełnie za darmo pełnowartościowego produktu do sprawdzenia.

3. Otrzymujesz za darmo produkty : Do wybranych testerów wysyłamy produkty.Testy wykonuje równocześnie nawet kilkuset testerów.


4. Używasz i oceniasz produkty : Po okresie testowania, każdy ekspert TestMeToo, taki jak Ty, wypełnia ankietę oceniającą produkt.

5. Dobrym produktom przyznajemy znak jakości : Nagradzamy tylko produkty, które oceniliście w ankietach najlepiej

6. Rozsyłasz informacje o tym, co dobre do swoich znajomych : Dzięki integracji z serwisami społecznościowymi możesz szybko poinformować znajomych o świetnych produktach, które już znasz.
7. Zbierasz punkty :
- za każdego zaproszonego znajomego do TestMeToo
- za każdą wypełnioną ankietę
- za przekazywanie informacji o dobrych produktach

8. Im więcej masz punktów, tym więcej produktów otrzymujesz : Każdy kolejny punkt zwiększa Twoje prawdopodobieństwo otrzymania kolejnych produktów do oceny.

9. Wpływasz na produkty, kupujesz je taniej : Ale to jeszcze nie wszystko! Dodatkowo testerzy będą otrzymywać darmową pulę kuponów rabatowych na testowane w serwisie produkty, które będą mogli rozesłać do swoich znajomych.

Osobiście polecam, a osoby zainteresowane proszę o e-mail z chęcią wyślę zaproszenie.

Teraz trochę o nowym systemie punktowym ;D

1.ZMIANA SYSTEMU NALICZANIA PUNKTÓW
Od teraz wielkość Twojego Audytorium (liczba zarejestrowanych, zaproszonych przez Ciebie znajomych) zwielokrotnia zdobyte punkty za aktywność.

5-ciu znajomych w Twoim Audytorium = 5 x więcej punktów za aktywność.

2.NOWE STATUSY UŻYTKOWNIKÓW
Cztery statusy w serwisie: Obserwator, Kandydat, Tester, Ekspert
Sprawdź kim jesteś!

3.OD TERAZ WIESZ JAKIE MASZ SZANSE I CO ZROBIĆ, ABY POPRAWIĆ STATUS!
Dzięki statusom, wiesz czy masz szansę na udział w testach na TestMeToo.
Jesteś Obserwatorem? Zbuduj większe audytorium!
Jesteś Kandydatem? Możesz porównać swoją aktywność z najlepszymi Kandydatami.
Zostaniesz Testerem? Będziesz wiedzieć jak dołączyć do elitarnej grupy Ekspertów.

To wszystko ! Serdecznie zapraszam !

 


"Kto nigdy nie był dzieckiem, nie może stać się dorosłym."

~ Charlie Chaplin 



"Tylko dzieci wiedzą, czego szukają."

~ Antoine de Saint-Exupery 



"Jedyne, co można zrobić dla dzieci, to wychować je; nie można przeżyć za nie życia."
~Elizabeth Taylor

R O D Z I C E

Tak. To ci ludzie, którzy zawsze lepiej wiedzą co masz robić, z kim się spotykać i gdzie chodzić.
Często odnosimy wrażenie, że wszystko co fajne, jest przez nich zakazywane. Wszystko oczywiście zależy od rodziców - niektórzy do sprawy podchodzą na luzie, inni wręcz przeciwnie.

A więc pytanie na dziś :

Co zrobić, żeby nie zawsze byli na nie?

1. Nie daj im powodu z którego mieliby Ci nie ufać.

Oczywistą sprawą jest, że jeżeli chcesz coś od rodziców - choćby żeby dali ci pieniądze na kino, pozwolili ci wyjść ze znajomymi, albo kupili ci nowego kociaka nie mogą ci nie ufać. Bo wtedy to sprawa przegrana i możesz pomarzyć. U niektórych rodziców wystarczy raz zawieść zaufanie, by mieć przechlapane do końca życia, więc lepiej starać się tego unikać. Bo jak to się mówi, nie da się dwa razy odpalić tej samej zapałki.


2. Szanuj ich!

"Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie" - jeżeli ty będziesz źle ich traktował, to jest wysokie prawdopodobieństwo, że za jakiś czas role się odwrócą i to oni będą górą, a na nic zdadzą się prośby. U mnie w domu wszystko zaczyna się od słynnego "Będziesz coś kiedyś ode mnie chciał". Jak już padną te słowa, to nie zostaje nic innego niż przeprosić. Bo słowa słowami, ale kiedyś mogą przerodzić się w czyny. Tak więc pamiętaj, 4.Czcij ojca swego i matkę swoją!


3. Rozmawiaj z nimi

Wszyscy mamy "rodziców". Nie ważne czy są to nasi biologiczni, "przyszywani", lub po prostu opiekunowie prawni. Skoro wszyscy ich mamy, to żadnym strasznym przypałem ( co czasami w gimnazjum wydaje się być jakąś potężną niezmierzoną plagą )  nie będzie normalna rozmowa od czasu do czasu. Chciałbyś pojechać na letni obóz? Porozmawiaj o tym z nimi! Przedstaw pozytywne strony! Obiecaj, że sam zarobisz na niego część pieniędzy! Chcesz dostać psa? Przysięgnij, że będziesz się nim zajmować, a w przeciwnym wypadku pozwolisz im oddać go do schroniska! Spraw, że będą chcieli się zgodzić!


4. Pokaż, że ci zależy!

Jeżeli naprawdę czegoś chcesz, to o to walcz! You only live once !(że tak sobię z inglisza zarzucę). Co ci zaszkodzi? Życie jest jedno i mamy je po to by spełniać marzenia, by czynić każdy dzień lepszy od poprzedniego. Pokaż im, że zależy ci na tym o co prosisz! Że to nie jest tylko chwilowa zachcianka! Walcz aż do skutku i za żadną cenę się nie poddawaj, bo gdy zasiejesz w nich ziarenko zwątpienia, to może z tego wyrosnąć niezłe drzewo. 



"Droga mamo, 
Wiem, być może nie lubię Cię cały czas,
ale chcę żebyś wiedziała,
że Cię kocham.
Zawsze."

Człowiek

To już koniec dzisiejszego postu. 
Zbliżają się dzień matki i ojca.
Postarajcie się pamiętać o nich w tych dniach.
Nie chodzi tu o kupowanie wielkich bukietów kwiatów czy czekoladek.
Oczywiście, jest to miłe i Twoi rodzice bardzo się ucieszą,
ale z czasem kwiaty zwiędną.

Powiedz "Mamo, Tato - kocham was jak nikogo na świecie. Dziękuję, że jesteście"

To będzie najpiękniejszy prezent :)


Gosiek:

W moim domu święta obchodzi się tradycyjnie. Zawsze w Wielkanoc chodziliśmy rano, na 7  na mszę Rezurekcyjną, a potem jedliśmy śniadanie Wielkanocne. d jakiś dwóch lat, msza Rezurekcyjna jest w
Wielką Sobotę wieczorem, dlatego rano nie musimy wstawać i iść rano na Mszę, ale możemy się wyspać :D Wielkanoc prawie zawsze spędzamy u mojej babci, po stronie mamy. Zawsze zjeżdża się tam cała rodzina, nawet ciocie pryzlatują ze swoimi dziećmi z Irlandii, aby wspólnie, razem z nami świętować to ważne wydarzenie.
Przez to, że mieszkamy w domu rodzinnym mojego taty, zawsze cała rodzina po jego stronie zjeżdża się do nas na drugi dzień świąt - Lany Poniedziałek, inaczej zwany Śmingus Dyngus. Nie ma Lanego Poniedziałku bez wody, a więc nie ważne, jaka jest pogoda, każdy musi być oblany wodą, najczęściej przez młodszych kuzynów, którzy biegają po całym domu z pistoletami na wodę. Gdy jest ciepło, oczywiście robią to na podwórku.

Przygotowywania zaczynamy już od począku Wielkiego tygodnia. Sprzątanie, pranie,prasowanie, mycie okien to moje obowiązki. Oczywiście bracia mi pomagają, na tyle na ile ich zmuszę xD
W Wielkim Tygodniu zawsze chodzimy do kościoła, a zwłaszcza w czwartek, piątek i sobotę.
W czwartek zaczynamy malować pisanki. Jest to dla nas wielka frajda, nawet ja, mając prawie 18 lat, bawię
się przy tym jak dziecko. W sobotę idziemy ze Święconką do kościoła, a potem ciąg dalszy przygotowań. Pieczemy ciasta, robimy sałatki. Nie wiem jak u Was, ale u mnie jeszcze nigdy nie było tradycyjnego mazurka na Wielkanoc. Jakoś tak się złożyło.


Cinnαmon

U mnie świąteczne przygotowania rozpoczynają się 
teoretycznie w niedzielę palmową. Wtedy to mama dzwoni do 9876548 ciotek, wujków, kuzynów, kuzynek i znajomych zapraszając ich do nas na święta. Ale to teoria. W praktyce święta zaczynają się w środę przed Wielkim Czwartkiem. I tu zaczyna się robić ciekawie, bo okazuje się, że nikt nie przewidział tego, że już wkrótce Wielkanoc. Tak więc zaczyna się od nowa to co było na Boże Narodzenie: wypisywanie kartek,zakupy, sprzątanie, gotowanie, malowanie jajek, dekorowanie domu, szykowanie miejsc dla części gości z odległych miast, wsi  z Anglii i Włoch(reszta nocuje u 3 mieszkających niedaleko wujków)w ogóle, biorąc pod uwagę to, że całość trwa od środy do soboty włącznie - lepiej schować się na strychu i to przeczekać.  Tak więc jak widzicie wszyscy się świetnie bawią.

Po tej całej bieganinie wreszcie nadchodzi Niedziela. Przyjeżdżają goście (nawet nie wyobrażacie sobie ile jedzenia może pochłonąć tak duża grupa ludzi!), nadchodzi czas na Wielkanocne śniadanie, po czym idziemy do kościoła. Po powrocie z mszy, zwykle jest czas na zabawy dla dzieci, przywiezione przez jednego z moich kuzynów z zagranicy, m.in. szukanie czekoladowych jajek ukrytych w ogródku. Podczas gdy dzieci się bawią, rodzice rozdają upominki tym starszym. Zwykle otrzymują po paczce słodyczy, w tym roku prezenty kupił mój ulubiony wujek - spodziewam się krawatów w żółte kaczuszki.

W lany poniedziałek zaczyna się prawdziwa zabawa. Bardziej weseli wujkowie i kuzyni wstają już przed 6 rano i szykują się na bitwę wodną. Jako, że dysponujemy dość dużym ogródkiem, najczęściej właśnie tam
rozgrywa się akcja. Nikt nie ukryje się przed ich atakiem! Nawet jakby chciał, to i tak oni wparują do jego pokoju z wiadrem wody, albo będą biegać za nim wokół domu z szlaufem. W tym roku, jednak planujemy bitwę na śnieżki. Właściwie to to by było na tyle, jeżeli chodzi o moje magiczne święta ♥



♥move nan renmen♥

Moja notka na ten temat raczej nie będzie długa     
 ponieważ podczas świąt Wielkanocy za wiele
 się u mnie nie dzieje. Ale zaczniemy od początku 
ja bardziej lubię te święta od Bożego Narodzenia,
 ponieważ tych świąt nienawidzę... A więc
 przygotowania zaczynam kila tygodni przed wtedy
 zaczyna się sprzątanie itp. kilka dni przed muszę
 piec ciasta uwielbiam to robić:P zawsze 
wcześniej sieje rzeżuchę i uwielbiam kupować 
wszelkiego rodzaju zające z czekolady i inne 
tego typu wyroby potem układam to na stole 


i tak bracia większość mi tego zjedzą:P Wielki Czwartek, Wielki Piątek, i Sobota mijają mi jak zwykłe dni ,ja nie chodzę do kościoła ze święconką nie wiem dlaczego, ale w mojej rodzinie od dawna nie chodzi się ze święconką, może jak będę starsza i będę miała swoje dzieci(może) to będę chodzić. W Wielkanoc zwykle jeździmy do kościoła na msze o 6.00 rano gdy, przyjeżdżamy to oczywiście świąteczne śniadanko jakiś żurek i inne tego typu potrawy. W ten dzień raczej nigdzie nie jeździmy ani nikt nie przyjeżdża do nas to takie "rodzinne" święto. W Poniedziałek Wielkanocy śmigus dyngus, gdy byłam młodsza to uwielbiałam ten dzień, ale chyba już z tego wyrosłam, potem jedziemy do rodziny bądź też ona przyjeżdża do nas to lubię, odwiedzać moje kochane ciocie, wujków i małe dzieci.:D I całe święta mi mijają i szkoda bo przynajmniej jest wolne od szkoły:P To na tyle:*


Mami

U mnie święta zaczynają się właściwie już tydzień prędzej. Cały wielki tydzień, który zaczyna się już w niedzielę palmową świętujemy i przygotowujemy się do Wielkanocy.
W niedzielę palmową idziemy całą rodziną do Kościoła, aby poświęcić palmy, które w późniejszym czasie będą zdobić nasze mieszkanie oraz koszyk ze święconką.
Od poniedziałku do środy co roku mam rekolekcje wielkopostne, tyle, że to już nie post, bo post trwa do niedzieli palmowej. Dzięki nim mogę się przygotować i wyciszyć przed świętami, mogę zrozumieć niektóre trudne dla mnie wydarzenia, tematy, związane z życiem Jezusa Chrystusa. W ciągu tych trzech dni kupuję razem z mamą wszystkie potrzebne rzeczy, ozdoby na nasz wielkanocny stół oraz na koszyk do święconki. W ten czas zaopatrujemy się w jakieś drobne upominki na święta. W moim domu nigdy nie było zwyczaju kupowania sobie większych prezentów, tak jak to robimy na Boże Narodzenie. W wielki poniedziałek przystrajamy całe mieszkanie, aby zrobić świąteczną atmosferę, aby wszyscy domownicy poczuli ten świąteczny czas :) W wielki czwartek i wielką sobotę jedziemy do supermarketów i wyjeżdżamy zazwyczaj z naładowanym do pełna koszykiem, bo kupujemy wszystkie potrzebne produkty do świątecznych dań, a jak wiadomo
trochę tego jest :
Wieczorem w czwartek i piątek idziemy do Kościoła. W wielki czwartek świętujemy ustanowienie dwóch sakramentów: eucharystii oraz kapłaństwa. W wielki piątek natomiast jest adoracja krzyża. W piątek zaczynamy z mamą przygotowywać potrawy i ciasta świąteczne. W wielką sobotę do Kościoła idę już sama, bo tylko ze święconką. W ten dzień jest niesamowity szał, zamieszanie. Trzeba robić wszystko naraz. Sprzątać, gotować, prać itd. W niedzielę wielkanocną zawsze pierwsze co robiłam, to przeszukiwałam cały dom, tylko po to aby znaleźć koszyk ze słodyczami. Teraz już z tego wyrosłam, więc koszyk leży w widocznym miejscu. Rano idziemy do Kościoła na Mszę Świętą. Po niej przygotowujemy z bratem śniadanie wielkanocne. W południe przyjeżdża do mnie mój ulubiony wujek na obiad, z którym później jedziemy na kawę i ciasto oraz kolację do dziadka. Późnym wieczorem przyjeżdżamy i siadamy razem w jednym pokoju, rozmawiamy, oglądamy filmy i popijamy ciepłą herbatkę. W lany poniedziałek kiedyś co chwilę byłam mokra, bo zostałam oblana wodą przez mojego brata. Teraz już tylko symbolicznie się popsikamy, przy czym i tak jest dużo śmiechu i zabawy. W ten dzień zostajemy w domu i przyjeżdżają do nas goście. Wieczór spędzamy tak jak poprzedni.





W imieniu wszystkich autorek bloga Teenagers-Troubles chciałabym złożyć Wam, naszym drogim czytelnikom życzenia. Życzę Wam, aby wszystkie wasze marzenia się spełniły, abyście się realizowali w tym, co najlepiej potraficie. Smacznego jajka i Wesołych Świąt <3 ;**



Bezpieczne ferie zimowe :)

Jak można je spędzić?








Jazda na nartach :)

     Zasady, których zawsze należy przestrzegać względem siebie i osób znajdujących się wokół nas.

- Zawsze bądź pewny, że kontrolujesz swoje poczynania na stoku, dzięki temu będziesz w stanie uniknąć kolizji z innymi.

- Pamiętaj, że osoby znajdujące się przed tobą zawsze mają pierwszeństwo przejazdu. Bądź więc czujny.

- Nigdy nie zatrzymuj się w pozycji, która nie jest wyraźnie widoczna z góry.

- Kiedy przygotowujesz się do przyłączenia lub zmiany szlaku, zawsze ustąp pierwszeństwa osobom będącym już w ruchu na stoku.

- Po niespodziewanym upadku nie zapomnij zabrać swojego całego sprzętu na dół stoku, aby nie był on zagrożeniem dla innych narciarzy.

- Przestrzegaj zawsze wszystkich znaków, a szczególności znaków ostrzegawczych i nigdy nie zapuszczaj się w obszary, które oznaczone są jako zamknięte.

     - Przed skorzystaniem w wyciągu narciarskiego, dowiedz się jak używać go prawidłowo.
 


Jazda na sankach :D

Teren do zjazdy na sankach wybieraj z dala od dróg, chodników, jezior, rzek.
Jeśli zjeżdżacie w kilka osób zachowajcie bezpieczną odległość między sobą.
Nie zjeżdżaj na sankach w nieodpowiedniej pozycji tzn. głową w dół, na plecach czy tyłem do kierunku jazdy.
Nie uczestnicz w kuligach organizowanych doczepiając się do auta.
Nie należy chodzić po torze kiedy inni zjeżdżają; chodź tylko wyznaczoną ścieżką.
 

Jazda na łyżwach :P 


Pamiętaj aby jeździć tylko w dozwolonych miejscach!!!
Zamarznięte zbiorniki wodne
Nie wolno wchodzić na lód zamarzniętych zbiorników wodnych (jezior, rzek, stawów).
Nie wolno organizować lodowisk na zamarzniętych zbiornikach wodnych, gdyż lód może pęknąć i ktoś może utonąć.