The Latest


Zbliżają się wakacje. Nie wiem jak jest u Was, ale u mnie wtedy szczególnie przydaje się porządny zastrzyk gotówki :) a nie zawsze wypada prosić rodziców o pieniądze. Jak to się mówi pieniądze szczęścia nie dają, lepiej jest je mieć niż nie mieć, chyba się ze mną zgodzicie. Z tej okazji, przygotowałam kilka krótkich propozycji o tym

JAK NAUCZYĆ SIĘ OSZCZĘDZAĆ ?


1. Zamiast iść do kina, wypożycz film.

2. Zamiast faszerować się fast foodem, zjedz pyszną sałatkę w domu.

3. Zamiast brać pieniądze na drugie śniadanie, zrób sobie kanapkę.

4. Zamiast kupować drogie ubrania, kupuj na promocjach.

5. Zamiast bezmyślnie wydawać kieszonkowe, zastanów się czy warto.

6. Zamiast kupić książkę, wypożycz ją z biblioteki.

7. Zamiast wydawać drobne, wrzuć je do skarbonki.

8. Zamiast siedzieć bezczynnie w domu, idź do pracy.

9. Zamiast co tydzień kupować doładowanie do telefonu, rozmawiaj przez chaty, lub na żywo.


Oczywiste oczywistości, ale zawsze warto o nich pamiętać :) A Wy jak oszczędzacie? Cześć!



          Chyba każdy choć raz w życiu widząc kogoś pomyślał "Co za koszula, to pewnie pedał!", "Ta dziewczyna wygląda jakby wyrwała się z burdelu! Lachociąg jak nic!", albo"Oho, idzie cyganka, pilnować portfeli!". Może moje przykłady są przekoloryzowane, ale wiem, że mi też nieraz zdarzyło się, że widząc kogoś na ulicy miałam ochotę przejść na drugą stronę.

"Don't judge a book by its cover" 
                                      ~ George Elliot

Dlaczego tak się dzieje? Czemu  n i e  z n a j ą c kogoś wyrządzamy mu krzywdę popełniając (być może słuszne) plotki na jego temat? Czemu wrzucamy ludzi do szufladek, nie zważając na to, że to może nie ich wybór jak wyglądają? Dzisiaj kilka słów o 
S   T   E   R   E   O   T   Y   P   A   C   H 

Stereotyp -  funkcjonujący w świadomości społeczeństwa uproszczony, skrótowy i zabarwiony wartościująco obraz rzeczywistości, odnoszący się do grup społecznych, osób, sytuacji, instytucji, utrwalony wielokrotnym powtarzaniem.

Tak brzmi definicja słownikowa, a czym stereotyp jest dla mnie? Zwykłą bzdurą! Długo nie zdawałam sobie sprawy jaką krzywdę robię sobie i ludziom, gdy od pierwszego spotkania od razu przybijam im pieczątkę na czoło i wpycham ich do odpowiedniej szufladki, aż w szkole średniej nie trafiłam do klasy z ciemnoskórym chłopakiem. Uwierzcie, nóż mi się w kieszeni otwiera gdy na jego widok ktoś odwraca wzrok lub też wręcz przeciwnie gapi się jak w nie wiadomo co. Najgorsze jest to, że on się do tego przyzwyczaił. 


Myślę, że stereotypy drzemią gdzieś głęboko w naszej psychice i nie jesteśmy w stanie ich stamtąd wypędzić, bo tak już jest. Tak samo jak w życiu widząc przystojnego chłopaka, wyobrażamy sobie jaki to on nie jest cudowny, (jaki to ma piękny, szczery uśmiech) jak miły musi być i kulturalny (niebieskie oczy...) jaki opiekuńczy i pomocny (i te włosy!!!), a tak na prawdę może się okazać co najmniej idiotą, natomiast nie wychylający się zbytnio, może nawet przeciętny, niezbyt bogaty, może nieakceptowany przez innych, czy też po prostu zachowujący się jak skończony kretyn chłopak, tak naprawdę może być sympatyczny. Chociaż oczywiście nie zawsze tak jest.

Chodzi tylko o to, by nie skreślać kogoś za to kim jest, skąd jest, jak wygląda czy jak się ubiera, dopóki dobrze się go nie pozna, bo można wiele stracić i przy tym głęboko zranić czyjeś uczucia. 

"Judging a person does not define who they 
are...it defines who you are"

A CO WY MYŚLICIE O STEREOTYPACH?












Niestety jestem zmuszona napisać ten dość nieprzyjemny post i mam nadzieję, że okażecie wyrozumiałość :) Od jakiegoś czasu jak zapewne zauważyłyście skład redakcji zmieniał się prawie co chwilę - redaktorki przychodziły i odchodziły z różnych powodów jedyne co pozostało niezmienne to ja i Mami. 

Do czego nawiązuję?

W tym roku obie rozpoczęłyśmy ważne etapy w życiu i (chociaż nad tym ubolewamy) chwilowo nie mamy czasu na pisanie bloga. Jest to dla mnie trudna decyzja, bo jestem tu już od niespełna roku, co dla kogoś w moim wieku może wydawać się całą wiecznością, ale jesteśmy zmuszone zawiesić bloga.

Nie oznacza to, że TT zniknie. Po prostu robimy sobie przerwę na poukładanie kilku spraw w życiu. Blog będzie dalej istniał, a kiedy tylko znowu znajdziemy czas na jego prowadzenie natychmiast dodamy kolejne posty.

Wszelkie pytania i prośby o pomoc w rozwiązaniu problemu możecie kierować na adres bloga, który znajdziecie w zakładce /kontakt/.

Na tę chwilę, pragniemy wszystkim podziękować i życzyć wszystkiego dobrego :)
Żebyście znajdywały rozwiązanie Waszych problemów.

I pamiętały, że nasze drzwi są zawsze otwarte.


Cinnamon, Teenagers Troubles
"Mi­nuta spędzo­na w stre­sie trwa dłużej niż godzi­na w relaksie."

"Nic nie obezwład­nia równie moc­no, jak stres."


Czym jest stres? Stres to reakcja na bodziec pochodzący ze świata zewnętrznego, który wymaga z naszej strony podjęcia jakichś działań. Jest to nasza reakcja na bodziec więc w dużej mierze reakcja stresowa zależy od nas. Bodziec jest od nas niezależny, ale nasza reakcja na ten bodziec jest od nas zależna. Z tego powodu możemy kontrolować stres. Czas na moje ulubione powiedzonko - łatwiej powiedzieć, ciężej zrobić. No ale dla chcącego nic trudnego!

1. Poznaj swój stres!

Po pierwsze trzeba rozpoznać, jakie sytuacje nas stresują. Wydaje się banalne, ale to pierwszy i najważniejszy etap, o którym zwykle zapominamy.
Nie ma potrzeby zatrzymywać się nad tym zbyt długo i koncentrować się na sytuacjach stresowych. Najlepiej wypisać to, co nas stresuje na kartce papieru.
Jeśli chcesz się nauczyć, jak sobie radzić ze stresem w Twoim życiu, musisz najpierw wiedzieć, jakie są jego najważniejsze źródła.

2. Zaakceptuj lub wyeliminuj!

Sytuacje, które można łatwo wyeliminować, należy załatwić od razu. Na przykład, stresuje mnie niemiła pani w sklepie osiedlowym pod domem – więc od dziś chodzę do innego sklepu z miłą obsługą.
Sytuacje, które mogą sprawić więcej problemów, należy postarać się wyeliminować wtedy, kiedy będzie to możliwe. Najlepiej znów sięgnąć po kartkę papieru i napisać sobie plan dla każdej sytuacji osobno. Na przykład, stresuje mnie moja nienajlepsza sytuacja finansowa, w takim razie piszę plan (może zawierać kilka opcji), który pozwoli mi krok po kroku wyeliminować sytuację stresową.

Wielu sytuacji stresowych nie da się wyeliminować. Jeżeli stresuje mnie to, że codziennie muszę wstawać z łóżka, to... no cóż, takiej sytuacji raczej nie da się wyeliminować w rozsądny sposób.
Może stresuje mnie jakieś dręczące pytanie, na które nie da się odpowiedzieć, albo osoba, z którą jednak nie można/nie chciałoby się zerwać kontaktów.
Sytuacji, których nie da się wyeliminować, jest bardzo dużo.
Takie sytuacje należy zaakceptować – po prostu się z nimi pogodzić. Należy pamiętać o tym, że stres jest tak naprawdę naszą reakcją na bodziec zewnętrzny. Tylko od nas zależy, czy dana sytuacja wywołuje u nas reakcję stresową, czy nie.

3. Masz wyobraźnię? Użyj jej!

Jest wiele technik bazujących na wyobraźni czy pracy z podświadomością. Są to bardzo skuteczne metody radzenia sobie ze stresem. 

Miejsce marzeń
Stwórz w wyobraźni swoje miejsce marzeń i odwiedzaj je, kiedy się stresujesz. Użyj do tego jak najwięcej zmysłów: wzrok, słuch, zapach, smak, dotyk. Wymarzonym miejscem może być plaża w tropikach i towarzyszący Ci zapach oceanu; świetlisty las, w którym słychać łagodny śpiew ptaków; ogród na wsi i pokryta poranną rosą trawa, po której stąpasz boso itd. Takie miejsce niech będzie Twoim sekretnym miejscem marzeń, które powinno być indywidualne, stworzone przez Ciebie, dla Ciebie, ku Twojej przyjemności. Będzie to przystań, do której będziesz mógł/mogła wracać, kiedy będziesz potrzebować.

4. Uśmiechnij się do stresu, a on uśmiechnie się do Ciebie!

Należy jak najczęściej się śmiać, aby stać się bardziej odpornym na stres. Śmiech, choćby i sztuczny, wywołuje w organizmie człowieka reakcje fizjologiczne ograniczające negatywne skutki stresu. Warto zrobić sobie swoją własną listę sposobów na wywołanie śmiechu: może to być oglądanie komedii, spotkania ze znajomymi, czytanie książek lub dowcipów, oglądanie śmiesznych zdjęć itd.
 Jest kilka bardzo skutecznych technik na ośmieszanie sytuacji stresowej. Jedna z nich polega na tym, że będąc w stanie relaksacji odtwarzamy sobie sytuację stresową jak film. Mamy w ręce pilota i przewijamy filmik do przodu i wstecz. Odtwarzamy go kilka razy. Następnie zaczynamy się tym filmem bawić: dorysowujemy twarzom śmieszne wąsy, zmieniamy wygląd postaci, podkładamy inny głos (np. Chipa i Dale'a), wprowadzamy dodatkowe postaci lub wydarzenia, które powodują, że sytuacja stresowa wywołuje w nas uśmiech. Czynność należy powtarzać kilkukrotnie do ustąpienia objawów stresu. Gdy następnym razem pomyślimy o tej sytuacji, zareagujemy śmiechem.

5. Znajdź hobby.

Zajmij się czymś żeby nie myśleć o stresie. Możesz np. zacząć biegać. Sport bardzo dobrze pozwala rozładować sytuacje stresowe - warto się nad tym zastanowić. 


Najczęstsze przyczyny stresu:

1. SŁABY STRES

zmiana godzin lub warunków pracy, zmiana nawyków, wakacje, święta

2. UMIARKOWANY STRES

wysoki kredyt do spłacenia, nieporozumienia z partnerem, zmiana obowiązków, niezałatwione sprawy osobiste

3. SILNY STRES

śmierć przyjaciela, przeprowadzka, problemy finansowe

4. BARDZO SILNY STRES

śmierć członka rodziny, utrata wolności, poważny uraz lub choroba



KAŻDY Z NAS SIĘ STRESUJE - JEST TO COŚ CAŁKOWICIE NATURALNEGO. WARTO JEDNAK ZACZĄĆ PRACOWAĆ NAD SAMYM SOBĄ ŻEBY POZWOLIĆ SOBIE NA UNIKNIĘCIE WIELU NIEPRZYJEMNYCH CHWIL :)

A WY JAK RADZICIE SOBIE ZE STRESEM?
"Szkoła doświadczenia kosztuje, ale żadna inna nie potrafi lepiej wykształcić człowieka."
~Benjamin Franklin

"Nauka w szkołach powinna być prowadzona w taki sposób, aby uczniowie uważali ją za cenny dar, a nie za ciężki obowiązek."
~Albert Einstein 


"Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły,

Zapaliły papierosy, wyciągnęły flaszki."

~Elektryczne Gitary

Każdy zna to miejsce. Budynek po brzegi wypełniony emocjami, wspomnieniami i wiecznym chaosem. Tak. Panie i panowie, ladies and gentlemen, przedstawiam prawdziwy postrach milionów młodych ludzi z całego świata. Przedstawiam...

 szkołę.


Szkoła to miejsce którego jak myślę, większość osób nie lubi : godziny męczących zajęć, sprawdzianów, chodzenia do tablicy, odpowiadania na pytania, słuchania nauczycieli, pocenia się na zajęciach w-f, a potem w domu odrabiania prac domowych, nauki do sprawdzianów, czytania lektur. A to wszystko dzieje się w masakrycznej monotonii - dzień w dzień, tydzień w tydzień to samo. A co za to dostajemy? Generalnie to nic. Bywa że uczymy się godzinami do sprawdzianu, a wystarczy, że nauczyciel ma zły dzień i wracamy do domu z prześliczną jedyneczką. Gdy wpadnie dwója lub trójka też zapewne większość z Was nie tryska entuzjazmem. A weź tu zacznij się tłumaczyć przed rodzicami! "W ogóle się nie przykładasz" "Nie zwalaj na nauczyciela, bo to twoja wina" "Szlaban na komputer". I BAM! koniec dyskusji! 
Rodzice uważają, że szkoła jest najlepszym etapem naszego życia. Może i racja, bo w końcu potem będzie bardziej pod górkę, ale gdy wspominam poprzedni rok szkolny to mam ciarki na plecach : 35 godzin lekcyjnych tygodniowo, powrót do szkoły w godzinach 15-17, czasami nawet i tego powrotu nie było, bo po lekcjach jechałam od razu na zajęcia dodatkowe : angielski, gitarę, basen. Wracałam różnie, czasami o 20, 22 po czym od razu wpadałam do pokoju uczyłam się do późna w nocy. W weekend czekały mnie kursy przygotowawcze od rana do późnego popołudnia, potem sprzątanie, a w niedziele już przygotowywanie się do szkoły. Jeżeli to ma być najlepszy etap mojego życia, to ja nigdy nie chcę dorosnąć! 
SĄ TEŻ POZYTYWNE STRONY CHODZENIA DO SZKOŁY!!!

1. W szkole, możesz spędzać czas ze znajomymi

2. Możesz rozwijać swoje zainteresowania

3. Możesz dowiedzieć się kilku fajnych rzeczy

4. Szkoła może nauczyć Cię rzeczy przydatnych w życiu

5. Możesz uczestniczyć w wycieczkach klasowych 

6. Na niektórych zajęciach może być miło i sympatycznie



Często irytują nas ludzie ze szkoły. Żeby mieć lepsze nastawienie do swojej klasy możesz np:

1. Pisać o nich opowiadania, albo książkę o twoim życiu :)
2. Opisywać ich w pamiętniku
3. Rysować śmieszne karykatury i obrazki z ich udziałem
4. Pisać zabawne wierszyki ^^
5. Wymyślać historyjki o przyszłości niektórych z nich
6. Wyobrażać sobie życie na ich miejscu

Może to się wydaje głupie, ale wykonując takie ćwiczenia możesz zobaczyć, że np. okularnik z którego wszyscy się śmieją może czuć się z tym kiepsko, a śliczna dziewczyna w blond lokach tak na prawdę ma jakieś wady :) Może to pomoże ci zaprowadzić jakieś zmiany w Tobie, a na pewno będziesz się przy tym dobrze bawić :)

Warto szukać pozytywnych stron we wszystkim :) Na pewno takie są. Na rozpoczynający się nowy rok szkolny życzę wszystkim samych 6 (no a przynajmniej 5), wielu przyjaciół (może być jeden, ale najlepszy), łatwych sprawdzianów, wspaniałych nauczycieli (no, przynajmniej miłych) no i wszystkiego dobrego :)

Jak Wy widzicie chodzenie do szkoły? Lubicie to?