The Latest


"Stań się lep­szym człowiekiem. I za­nim poz­nasz ko­goś upew­nij się, że znasz siebie i że nie będziesz chciał być ta­ki jak on chce, ale będziesz sobą."

~Gabriel García Márquez

Wszyscy wiemy kto to hipster. W obecnych czasach wszyscy się za nich uważają. Ale w skrócie:

Hipster – współczesna subkultura, funkcjonująca zarówno wśród nastolatków, jak i ludzi po 20. i 30. roku życia. Wyznacznikiem stylu hipsterów jest deklarowana niezależność wobec głównego nurtu kultury masowej (tzw. "mainstreamu") i ironiczny stosunek do niego oraz akcentowanie swojej oryginalności i indywidualności. Chodzi o to, żeby nie wyglądać jak inni ludzie. Na przykład : 


HIPSTER to nie jest gimbus, który założy plecak typu worek i mega obluzuje w nim paski, czapkę beanie, vansy, leginsy w gwiazdki czy paski, t-shirt z napisem i koniecznie postrzępionymi rękawami i zrobi sobie grzywkę - przymusowo taką na skos, jak wszystkie koleżanki, co w obecnych czasach jest jakąś dziwną modą. Bo w takim przypadku bycie hipsterem stałoby się mainstreamowe, bo tak właśnie przynajmniej z moich obserwacji wygląda połowa młodzieży. 


Mainstream
- nurt myślowy bądź stylistyczny reprezentowany przez większość artystów, twórców lub innych ludzi zaangażowanych w daną dziedzinę. Mainstream może odnosić się do:
-czegoś, co jest aktualnie typowe i często spotykane
-czegoś, co jest dostępne dla szerokiego grona ludzi, promowane w środkach masowego przekazu
-czegoś, co zrozumiałe i akceptowane masowo

Osobiście przypadł mi do gustu artykuł na nonsensopedii na ten temat, cytuję część :

"Jak rozpoznać?

Przed przeczytaniem artykułu pewnie nie wiedziałeś (nie wiedziałaś?), kim są hipsterzy. To znaczy, że nie masz konta na Last.fm, albo masz całkiem normalnych znajomych. My,Nonsensopedyści, jesteśmy na tyle mili, by wyjaśnić Ci, że hipster to:
  • Pan w wieku >20 lat. Właściciel eleganckiego swetra z dekoltem, eleganckich jaskrawych trampek, równie (jak nie bardziej!) eleganckich damskich spodni (obowiązkowo ciasne! czasami na tyle, że można je pomylić z kalesonami. Albo może to są kalesony?) i nie mniej eleganckich pięćdziesięciu profili na MySpace.
  • Fryzura unika wszelkich standardów. Może to być fryzura na garnek, emo grzywka, włosy krótkie, acz rozszalałe, włosy długie i rozszalałe, a ostatnio popularne stało się uczesanie na sarmatę, z wygolonymi bokami i bujnym czubem. Broda i wąsy mile widziane. Są ironiczne.
  • Jedna z niewielu osób, która nosi okulary, a nie ma wady wzroku. Okulary oczywiście muszą być tak wielkie i tak ciężkie, że powodują garbienie się.
  • Do swoich idealnie przylegających spodni często nosi szeroki pasek i/lub szelki (oczywiście na wierzchu).
  • Osobnik znajdujący potrzebę noszenia szalika i/lub czapki latem.
  • Człowiek, który ma iPody, iPhone'y iParę iNnych iRzeczy niezbędnych do lansu.
  • Kozak. Cwaniak. Samozwańczy ekspert w każdej dziedzinie. Lepszy od ciebie.
  • On wcale się na ciebie nie gapi dlatego, że mu się podobasz. On cię właśnie mierzy i nie podoba mu się to, co widzi. Wstydź się.
  • Do używek hipstera należą obowiązkowo, umiłowane przez niego, papierosy Lucky Strike (lansiarskie), oraz piwo Desperados, koniecznie z limonką w szyjce.
  • Obowiązkowo kwadratowa, materiałowa torba. Żadnych plecaków!
  • Niektórzy mylą ich z komputerem."

Uwaga! Żaden hipster nie ucierpiał przy pisaniu artykułu!

A tych, którzy poczuli się urażeni, serdecznie przepraszam :)
"Ser­ce oba­wia się cier­pień [...] Po­wiedz mu, 
że strach przed cier­pieniem jest straszniej­szy niż sa­mo cier­pienie.
 I że żad­ne ser­ce nie cier­piało nig­dy, gdy sięgało po swo­je marzenia..."

~Paulo Coelho 

"Od­ważny, to nie ten kto się nie boi, ale ten który wie, że is­tnieją rzeczy ważniej­sze niż strach."

~Autor nieznany


To chyba nie pierwszy mój post o takiej tematyce, jednak jeżeli problem się powtarza, należy też powtórzyć temat. Pisząc tą notatkę posłużyłam się różnymi źródłami i od razu zaznaczam że nie jest w 100% moja :)

Często w sytuacji gdy ktoś nam się podoba, boimy się do niego zagadać. Wynajdujemy wtedy najmroczniejsze scenariusze. Boimy się, że obiekt naszych westchnień wyśmieje nas, albo nie wiem...spojrzy na nas z litością i rzuci coś w stylu "Za wysokie progi na twoje nogi" czy coś. Jeżeli tak by się stało to już z miejsca można mieć pewność, że nie był ciebie wart. Bo prawdziwy chłopak, nie skrzywdzi w ten sposób dziewczyny, lecz jeżeli nie jest w jego guście delikatnie da to jej do zrozumienia. 


Sprawa jest często łatwiejsza jeżeli chodzi o kogoś kogo znamy i wiemy że nas lubi. Wtedy można powoli przystąpić do działania. Jednak z drugiej strony, mamy wtedy dużo do stracenia. Jeżeli podoba nam się przyjaciel i otwarcie mu to powiemy, relacje między nami mogą już nigdy nie być takimi jakimi były.


1. Naturalność 
Niezależnie od tego, jak bardzo ci zależy na zwróceniu jego  uwagi na siebie, pozostań sobą. Nie ma nic gorszego niż dziewczyna, która z dnia na dzień zmienia się całkowicie tylko po to, żeby zaimponować chłopakowi. Dowiaduje się, że on słucha metalu, więc i ona porzuca kolorowe ciuchy, przestawia się na czerń i glany oraz koszulkę z nazwą zespołu, o którym na dobrą sprawę mało wie. To jest po prostu dziecinne. Słuchasz popu i uwielbiasz kolorowe ciuchy? No i fajnie, przynajmniej będziecie mieć o czym dyskutować, kiedy zostaniecie parą. Jak cię przekona do metalu, to fajnie, ale nie rób tego, żeby mu „wpaść w oko”. To nie działa.


2. Pewność

Jedna z najważniejszych spraw. Często jest tak, że zazdrościmy chłopaka koleżankom, lub po prostu mamy potrzebę posiadania kogoś, kto nas pocieszy, przytuli, pocałuje, potrzyma za rękę. Z tego powodu zakochujemy się szybko, często i nieszczerze. Ale po co? Jeżeli chcesz podjąć jakiekolwiek działania musisz mieć pewność, że znasz tą osobę i chcesz z nią być.

U mnie w klasie była kiedyś taka sytuacja, że jedna z moich koleżanek zakochała się w moim najlepszym przyjacielu. Totalnie tego nie rozumiałam. Był dobrym przyjacielem, ale nie mogłam go sobie wyobrazić w roli opiekuńczego chłopaka. Problem był w tym, że ona go nie znała, postrzegała go za innego niż był, nie dostrzegała wad. A ja znałam i znam go na tyle długo, by wiedzieć, że nie pasowali by do siebie pod żadnym pozorem. Kończąc, dziewczyna zagrała i przegrała. W pewnym momencie gdy udało jej się szczerze z nim porozmawiać, sprawa zakończyła się dla niej porażką. 

Tak więc, jeżeli chcesz się do kogoś poprzytulać, lepiej i bezpieczniej wybrać przyjaciółkę, przynajmniej masz większe prawdopodobieństwo że nie złamie Ci serca.


3. Ludzie lubią plotki

Więc przystopuj mała! Dziewczyny mają często taki odruch, że jak im się chłopak spodoba, to pomocy szukają u przyjaciółki. Stop! Jeżeli to prawdziwa przyjaciółka – taka, co i wysłucha, i dochowa sekretu, i jak trzeba będzie to z głowy ci głupią miłość wybije, to ok., poradź się jej, zapewne będzie cię wspierać i trzymać kciuki za powodzenie twoich miłosnych podchodów. Ale jeżeli to zwykła koleżanka, albo co gorsza, grupa koleżanek, to zachowaj swój sekret dla siebie. Bo zaraz zaczną się głupie chichoty, docinki, komentarze w jego obecności i chłopak poczuje się osaczony jakby atakowało go stado rozwydrzonych bab. Takie manewry nigdy nie przynoszą niczego dobrego.

Tu znowu wrócę do sytuacji z przed jakiegoś czasu. Ten sam kolega, ale zmieniają się aktorki. Na scenę wkraczają dwie dziewczyny. Nazwijmy je A i B. A jest zauroczona w chłopaku, B o tym wie. Są przyjaciółkami, ale obie wiedzą, że A nie ma na tyle odwagi by mu o tym powiedzieć. W tej sytuacji on dowiaduje się wszystkiego od B. Można się domyśleć co było dalej. 


Pierwsze "cześć" zawsze jest najtrudniejsze. Jednak nie bójcie się robić pierwszego kroku, bo potem jest już z górki.
Powodzenia i odwagi dziewczyny :)


Cinn
Od dawna wiadomo, że jeśli komuś coś pożyczamy, jesteśmy uznawani za życzliwych i uprzejmych. Czy jednak takie pożyczanie może nam sprawić wielu niemiłych chwil lub, mówiąc prosto z mostu, może nam zaszkodzić?


Ubrania.
Osobiście zauważyłam modę na pożyczanie ubrań przez psiapsiółki. Wiadomo, chodząc w ciuchach przyjaciółki, można się uważać za jej prawdziwą kumpelę. Szczerze mówiąc, nie pożyczam i chyba nigdy nie pożyczę komuś mojej części szafy. Jednak, jeśli Wy chcecie wymieniać się ubraniami, koniecznie wypierzcie je przed oddaniem i po oddaniu, bo higiena to podstawa!

Ręcznik, gąbka, szczoteczka do zębów.
Zdecydowanie NIE! Te wszystkie przedmiotami są naszymi, osobistymi rzeczami. W wilgotnych ręcznikach mogą zagnieździć się zarodniki grzybicy, dlatego lepiej dać czysty ręcznik. Natomiast używając myjki w miejscach intymnych, możemy zarazić się rzęsistkiem lub rzeżączką.

Makijaż.
Tutaj nie ma żadnych przeciwwskazań do pożyczania kosmetyków, chociaż trzeba uważać. Jeśli chcesz wziąć błyszczyk przyjaciółki, spytaj się jej czy nie ma jakiejś opryszczki na ustach.

Dezodoranty.
Jeśli nie jest to dezodorant w kulce - możesz pożyczać, bowiem antyperspiranty takiego typu, stosujemy na skórze, a, na przykład, w aerozolu nie. Jak wiadomo, bakterie można przenieść "drogą skórną", więc odradzam korzystanie ze wspólnego dezodorantu w kulce.

Grzebień i szczotka.
Nie jestem zwolenniczką pożyczania akcesoriów do włosów, ale jak muszę, nie jestem egoistką i daję. Jednak nie niesie to żadnych złych skutków, dlatego, jak chcecie, takie rzeczy możecie pożyczać.


Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam trochę ten temat i będziecie już pewni, co można pożyczać, a czego nie. :) 
Pokłóciłaś się z mamą, bo nie chciała cię puścić na dwór z koleżankami? Jesteś zła. Tata każe ci pozmywać po obiedzie, chociaż ty musisz odrobić lekcje? Jesteś zła. Młodsze rodzeństwo zrzuca winę na ciebie i rodzice w to wierzą? Jesteś zła.
Ze złością, u siebie i wśród znajomych, spotykasz się pewnie codziennie i często cię to irytuje. Jednak jest to naturalny ludzki odruch, jak każdy inny. Może jesteś wtedy niekontaktowa, burczysz coś pod nosem, a kiedy ktoś cię o coś spyta, krzyczysz na niego, trzaskasz drzwiami - wszystko to jest spowodowane naszą frustracją. To zupełnie normalne, ale co za dużo to nie zdrowo. Trzeba się czasami opanować, bo, skąd wiesz, czy nagle nie wyciągniesz pięści i ze złości kogoś nie uderzysz? 


1. Ćwicz.

Nic nie poprawia nastroju jak ćwiczenia fizyczne z samego rana. Wyzwalają endorfinę, a także rozładowują negatywne emocje.

 

2. Rysuj.

Cokolwiek - bazgroły, linie, kreski, kółka. To wszystko pomoże ci w uwolnieniu złości.

3. Policz do dziesięciu.

Zanim wykrzyczysz coś obraźliwego, zanim uderzysz w kogoś ze złości, policz do dziesięciu. Da ci to chwilę zastanowienia nad twoim zachowaniem.

4. Słuchaj optymistycznej muzyki.

Włącz radio lub płytę, wyszukaj jakiś piosenek z radosnym tekstem, jakie życie jest piękne i słuchaj. Podśpiewuj sobie, a za chwilę zapomnisz, dlaczego w tobie tak buzowało.

5. Porozmawiaj z kimś.

Najlepiej z zaufaną osobą, mamą, tatą, przyjacielem. Taka rozmowa pozwoli ci odetchnąć, a nasz słuchacz może nas opanować lub dać jakąś radę. 

6. Wyżyj się na czymś.

Weź poduszkę i uderz w nią! Wyżyj się! Pokaż, jak bardzo jesteś zły! Rób to tylko na przedmiotach, najlepiej miękkich, nigdy nie pozwól, aby doszło do rękoczynów z powodu złości!



Mam nadzieję, że tych parę rad pozwoli ci opanować agresję i inne negatywne emocje.
Autor: Ida Pierelotkin
Tytuł: Tylko nie impreza
Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 2013
Liczba stron: 246
Ocena: 9/10

Ida Pierelotkin - urodzona w 1981 roku w Warszawie. Wspominana przez krewnych jako dziecko przyjazne lecz tajemnicze. W 2005 roku miało miejsce wydarzenie, które umożliwiło start pisarskich planów: Pierwsza nagroda w I Konkursie im. Astrid Lindgren organizowanym przez Fundację ABC Cała Polska czyta dzieciom, a tym samym wydanie debiutanckiej „Ali Betki” - wyróżnionej następnie „Guliwerem w Krainie Olbrzymów”.
W wolnych chwilach najbardziej lubi czytać książki i słuchać radia. Kociarka z zamiłowania i obowiązku.

Irmina nie należy do osób śmiałych, przebojowych i wygadanych. Już odpowiedź na lekcji matematyki przyprawia ją o nerwowy skurcz żołądka, a rozmowa z przystojnym chłopakiem odbiera jej zdolność logicznego myślenia. Zwrócić na siebie uwagę genialnego gwiazdora szkolnego kółka teatralnego? Niewykonalne! Inne zdanie na ten temat mają jej przyjaciółki: bezczelna i sprytna Gośka, oraz Fretka, która nie zaprząta sobie głowy problemem „co ludzie powiedzą”. Ale i im zdarza się znaleźć w kropce, kiedy w grę wchodzi sprawa tak ważna i skomplikowana, jak poderwanie kogoś NAPRAWDĘ niesamowitego: kapitana koszykarskiej drużyny lub tajemniczego outsidera, Nowego. Kiedy nieoczekiwany wyjazd rodziców Irminy zbiega się w czasie z andrzejkowym wieczorem, sprawa staje się jasna. Takiej okazji nie można przegapić! Jedyną szansą na nawiązanie znajomości jest zwabienie chłopaków na andrzejkową zabawę. Czy mieszkanie przy ul. Urwańskiej 13 sprawdzi się w roli miłosnej pułapki? Czy przetrzyma najazd gimnazjalnych barbarzyńców, sceny zazdrości, gmatwaninę intryg, serię niezapowiedzianych wizyt i nieprzewidzianych wypadków? Czuj się zaproszony! Wpadnij na imprezę i przekonaj się o tym osobiście!

Każdy z nas jest inny. Niektórzy są śmiali,  nie mają problemu z zawieraniem nowych znajomości, a drudzy gdy tylko o tym pomyślą, trzęsą się ze strachu. Nie chcą się włączać  w żadne dyskusje w obawie przed wyśmianiem i ośmieszeniem się. 
Nieśmiałość dotyka bardzo wielu najczęściej młodych ludzi, wiele z nas boryka się z nią w codziennym życiu. Jest ona nieodłącznym towarzyszem niektórych z nas, choć wcale nie jest mile widziana.

Autorka prezentuje nam świetną książkę dla młodzieży. Przedstawia w niej problem nieśmiałości, który dotyczy lub dotyczył większości z nas.Pani Iza wpadła na wspaniały pomysł stworzenia takiej lektury, która będzie uwielbiana przez nastolatki.
Książka zawiera czternaście dość krótkich rozdziałów, które czyta się z niezwykle szybko. Historia jest bardzo wciągająca. Autorka ma ciekawy, lekki język, w sam raz dla młodszych czytelników.

Irmina to piętnastoletnia dziewczyna. Jest bardzo nieśmiała. Ma młodszego brata, Piotrka i  dwie przyjaciółki - Gośkę i Fretkę. Można powiedzieć, że dziewczyna żyje w cieniu koleżanek, które nie mają żadnego problemu z nieśmiałością w przeciwieństwie do jej samej. Irminie podoba się Andrzej, utalentowany młody człowiek należący do kółka teatralnego. Dziewczyna bardzo chce go poznać, ale nie ma odwagi do niego podejść. Jak zakończy się historia Irminy i Andrzeja? Muszę przyznać, że będzie bardzo ciekawie.

Gośka, moja imienniczka to jedna z najlepszych przyjaciółek głównej bohaterki. Małgorzata to wysoka, długowłosa blondynka. Kontakt z chłopakami ma rewelacyjny. Zaprasza Andrzeja na imprezę do Irminy. Jest nieco samolubna i czasami bardzo gwałtowna. Dziewczynie podoba się koszykarz, kilka lat starszy Krzysztof. 

Fretka to druga najlepsza przyjaciółka Irminy. Jest nieco spokojniejsza od Gośki, jednak w porywach złości pokazuje swój wybuchowy temperament.
Zakochana w Damianie. 

Bohaterowie powieści kreowani są rewelacyjnie i bardzo realistycznie. Podczas czytania utworu każda z nas może się utożsamiać z którąś z bohaterek. Ja jestem podobna do Irminy. Podobnie jak ona jestem nieśmiała, ale nie do takiego stopnia jak główna bohaterka. 
Dzięki tej powieści zaczęłam nieco inaczej patrzeć na najbliższe otoczenie. Sprawiła ona, że przestałam bać się tego, co inni o mnie pomyślą. 
To świetna książka dla każdej nastolatki. Mam nadzieję, że po przeczytaniu będziecie miały takie same zdanie odnośnie tej książki jak ja. 
Polecam ją wszystkim tym, którzy są nieśmiali.