The Latest

Zapewne każda z nas zakochała się kiedyć nieszczęśliwie??
Najbardziej nieszczęśliwa miłość to ta nieodwzajemniona.
Jest to okropne uczucie, kiedy zakochamy się w osobie z
 którą nie możemy być z wielu powodów np. jeśli ona nie
 chce z nami być, jeśli jest ona z kimś innym, lub jeśli nie
możemy ze względu na rodziców, tak czasami to przez
 rodziców... Niektórzy ludzie walczą o miłość i oczywiście
 niektórzy dotrą do swojego celu... ale niestety nie wszyscy
 czekamy na tą osobę staramy się o nią i nic... niestety nic
 z tym nie możemy zrobić bo jeśli druga osoba osoba nie
chce nam dać tej miłości tak po prostu to i tak nic z tego
nie wyjdzie.
Cześć,
muszę Wam o czymś powiedzieć. Kilka dni temu załozyłam bloga pod inną nazwą, Jagód kowa. Bardzo wciągnęło mnie blogowanie tam, pisanie o życiu, kiedy się chce i o czym.  Jednak doszłam do wniosku, że nie dam rady prowadzić trzech blogów na raz. Dlatego... muszę stąd odejść. Na ile? Nie wiem. Być może jeszcze tu wrócę, co nie jest do końca pewne. Bloga oddaję w ręce Cinnamon, która na pewno dobrze się nim zajmie. Wiem, że jest lubiana przed Was, podobają się jej notki. Myślę, że godnie mnie zastąpi, a może wprowadzi jakieś nowości?


Jeśli chcecie wiedzieć co się u mnie dzieje zapraszam na: Jagódkowy blog

Pozdrawiam, Gosiek



Dzisiaj przyszłam do Was z przepisem na omleta. Wiem, że pewnie większość czytelników zna go na pamięć niczym ulubioną piosenkę, ale muszę się przyznać, że ja nigdy nie robiłam tej potrawy. Znaczy się, dzisiaj był pierwszy raz. Nie będę kłamać - wyszedł... dobrze. Ale cóż, praktyka czyni mistrza!

Składniki (na jednego omleta):
- 2-3 jajka
- 2,5 łyżek mleka
- 1 łyżka mąki
- masło
- sól i pieprz

Możemy dołożyć:
- kilka łyżek groszku
- 2-3 plasterki szynki pokrojone w plasterki
- ćwiartka pomidora pokrojonego w kostki
- szczypiorek
- starty ser

Wykonanie:
Jajka, mleko oraz mąkę rozmącić ze sobą. Doprawić solą i pieprzem. Na patelni rozpuścić masło i wylać połowę masy jajecznej. Smażyć na średnim ogniu. Kiedy omlet zacznie się ścinać, podważać jego boki, aby płynna masa z wierzchu spłynęła pod spód. Smażyć tylko z jednej strony. Na prawie ścięty omlet wsypać wybrane dodatki. Smażyć jeszcze przez chwilę, do momentu rozpuszczenia się sera. Gotowy omlet przełożyć na talerz, złożyć na pół. Smacznego :)

PS Przepraszam, że post mało "wymyślny", ale mam jutro sprawdzian szóstoklasisty i przez ostatnie 2 tygodnie praktycznie większość czasu spędzałam przy książkach. Mam nadzieję, że mi wybaczycie, hah. + trzymajcie za wszystkich uczniów klas VI kciuki, będzie nam miło ;)
Kompleksy to przykra sprawa, zapewne każda z nas ma kompleksy.

    Kompleksy wg wikipedi to: Kompleks  
  (łac. complexio ‘połączenie’, ‘wyrównanie’)
– zbiór myśli, słów, wyobrażeń silnie
  skojarzonych z pewną inną ważną i silnie
 zabarwioną emocjonalnie myślą, która zwykle 
bywa wyparta ze świadomości. Istniejące kompleksy
 wywierają silny wpływ na zachowanie jednostki
i wyrażają się w różnorakich dążeniach, obawach, 
postawach wobec otoczenia oraz nerwicowych reakcjach






Jak dla mnie to trochę dziwna definicja nie wiem czemu tak uważam ale mi się tak wydaję. Mamy wiele kompleksów np. pod względem wyglądu ktoś uważa że jest za gruby ktoś że ma za małą pupe czy piersi. Pod względem emocjonalnym że coś źle robimy lub że nam ciągle coś nie wychodzi i wiele innych.
 Czasem w życiu człowieka zdarza się myśleć: „Jestem gorszy”, „Jestem zbyt nieśmiała”, „Ale jestem głupi”, „Należę do gorszej kategorii ludzi”, „Jestem beznadziejny, nic nie potrafię”, „Mam za grube uda, za długie ręce, za duży tyłek, garbaty nos i niezgrabną sylwetkę. Ogólnie jestem do kitu”. Takie myślenie świadczy o ukrytych kompleksach, których człowiek się wstydzi i nie chce o nich rozmawiać. Często ma się wrażenie, że i tak otoczenie dostrzega i koncentruje się tylko na mankamentach urody czy słabościach, które chce się za wszelką cenę zatuszować. Ale na pewno są ludzie którzy widzą w ciebie znacznie więcej niż jakieś tam kompleksy.


Podoba Ci się jakiś chłopak, ale nie wiesz jak go poderwać? Chyba każda z nas to przeżyła, lub jest to jeszcze przed nią. Ja też jestem tylko człowiekiem i takie sprawy mam już za sobą ; ) Tak więc, przygotowałam krótki poradnik. Zapraszam. 

1. Jak zagadać?

Ogólna zasada jest prosta : najtrudniejsze jest pierwsze słowo. Najczęściej, gdy chcemy zapoznać nowego chłopaka, a być może już go znamy, ale boimy się zagadać wypowiedzenie tej jednej sylaby, tych 5 liter sprawia nam największy problem. "Cześć". Czy to tak trudno? Nie. No to dlaczego tego nie robimy? Wszystko przez ten głupi strach i wyobraźnię. Boimy się, odrzucenia, wyśmiania. A nie ma czego. Jeżeli on Ci się podoba i uważasz, że on też zwraca na ciebie uwagę, po prostu wybierz moment kiedy będzie sam podejdź i powiedz to jedno, krótkie słowo. Potem wszystko już będzie łatwe.



2.  O czym z nim rozmawiać?

No, ale samo "cześć" nie wystarczy do utworzenia dobrej znajomości. O czym możesz z nim rozmawiać? Tematów jest naprawdę wiele, zależnie od tego czym oboje się interesujecie np.:
-muzyka
-sport
-szkoła
-wspomnienia 
-filmy
-gry komputerowe
-książki
-podróże
Unikaj rozmów o tym co może go do ciebie zrazić - np. o ciuchach, kosmetykach. Większość chłopaków za tym nie przepada - no, chyba, że ten jest inny ;)
No i oczywiście, zanim rozpoczniesz dany temat, upewnij się, że masz z jego zakresu odpowiednią wiedzę. Na pewno palnięcie jakiegoś głupstwa o jego ulubionej grze, albo hobby nie będzie plusem.



3. Co robić, by nie traktował cię jak każdą dziewczynę?

Dobrze, pierwszy krok mamy za sobą. Teraz trzeba zrobić coś, byś nie stała się tylko kolejną dziewczyną w jego spisie kontaktów na telefonie, ale żebyś była kimś więcej - żebyś była dla niego kimś ważnym. Wiadomo z koleżanką można się pośmiać, pogadać na luźne tematy, ale co należy robić, żeby nie traktował cię tylko jak koleżankę:

1.Wysłuchaj go!

Każdy chłopak ma wiele pragnień, marzeń czy ambicji. Niestety kolesie często skarżą się na to, że dziewczyny się tym nie interesują…Jeśli nauczysz się go słuchać, dopytywać gdy mówi o czymś to poczuję, że się nim interesujesz i jest on dla ciebie kimś ważnym. A to pierwszy krok do zakochania!



2.Bądź miła!

Nie zapomnij, że chłopacy marzą o poznaniu naturalnej i miłej dziewczyny. Proste pytanie typu „Jak ci poszła klasówka?”, „Fajnie dziś wyglądasz!” czy „Widziałam wczoraj jak grałeś, podobało mi się!” mogą sprawić mu wielką przyjemność! Chłopacy uwielbiają być chwaleni w tym co robią i jacy są. Pamiętaj tylko o umiarze i o tym, żeby chwalić to co rzeczywiście Ci się podoba! Jeżeli zaczniesz komplementować coś czemu jesteś przeciwna, a on przez to zacznie to robić częściej, nie wyjdzie z tego nic dobrego. 




3.Twoja prawdziwa osobowość

Bardzo ważne są twoje cechy charakteru, twoja prawdziwa natura sprawia, że stajesz się atrakcyjna. Niestety, wielu dziewczyn w towarzystwie chłopaków zaczyna udawać kogoś innego. Panny np. udają że interesują się tym co ich chłopak choć nie mają o tym zielonego pojęcia. Skutek jest taki, że są spięte i nerwowe, że rzuca to się w oczy i śmieszy, a nie czaruję. Zapamiętaj, że on się w tobie nie zakocha jeśli nie pokażesz mu swojego prawdziwego JA.


4.To, co lubisz


Ubrania, ozdoby, miejsca spotkań, – wybieraj to wszystko kierując się prostą zasadą „Jak, gdzie i w czym czuję się najlepiej?”. Jednak nie zapominaj też o nim. Pamiętaj, że 4 godzinna wyprawa na zakupy, raczej go nie ucieszy ;)



4. Czego unikać?

Jest wiele rzeczy które można robić przy chłopakach. Jednak, jak to bywa w życiu jest też mnóstwo rzeczy których lepiej unikać. Co na przykład?

1.Arogancja i wulgarność


Żaden chłopak nie zaufa aroganckiej dziewczynie, bez względu na to czy ona zachowuje się tak normalnie czy tylko przy nim kreuje kogoś innego. Faceci nie lubią ostrych i wyszczekanych lasek. Nieśmiali wręcz się ich boją. Jeśli będziesz się tak zachowywać być może będzie uważać, że jesteś seksi, ale raczej nie odkryje przed tobą swoich uczuć. Używanie wulgaryzmów co drugie słowo i 10 razy za ostry makijaż też nie sprzyjają waszej znajomości. Oni wolą, kiedy jesteśmy naturalne - chociaż w pewnym stopniu. I należy o tym pamiętać, bo oznacza to, że tipsy i solara też nie wchodzą w grę.


2. Przylepa


Gdy podoba ci się chłopak to nie narzucaj mu się. Jeśli będziesz ciągle się na niego gapić i zarzucać propozycję spotkań to prędko zacznie mieć dość. Jeśli nie dostałaś od niego żadnego sygnału zwrotnego, wycofaj się z honorem. Nie wydzwaniaj co pięć minut, nie strzelaj fochów za każdym razem jak pójdzie gdzieś bez ciebie. Chillout, wyluzuj.

3. Fałszywość i obgadywanie

Dziewczyny uwielbiają plotki. Ciągle tylko gadają i gadają. W oczach chłopaka problem pojawia się wtedy gdy dziewczyna, udaje miłą dla innej osoby, a tam naprawdę obgaduje ją za jej plecami. Dwulicowym więc, mówimy nie. 

4. Humory i humorki

"Nie zauważyłeś nowej fryzury, ani kolczyków?", "Jestem taka brzydka" bla bla bla.  Po co stawiać chłopaka w niezręcznej sytuacji, w której nie wie co powiedzieć? Odpuść sobie. Są rzeczy których chłopacy nie zauważają, więc nie rób mu wyrzutów kiedy nie zwróci uwagi na nową koszulkę.

5. Pani samodzielna

Chłopcy uwielbiają czuć się potrzebni. Może tego nie okazują, ale kiedy poprosisz ich, żeby przenieśli coś ciężkiego naprawdę w duchu, będą się cieszyć. Zarzucę przykład z własnego życia, otóż mój przyjaciel Michał, ma od kiedy się znamy - a jest to już dobre parę lat, bardzo irytujący dla mnie zwyczaj - traktuje mnie jak małą biedną dziewczynkę - zawsze mi pomaga, przepuszcza mnie przy każdych możliwych drzwiach, jak źle się czuję, odprowadza mnie pod same drzwi (mieszkamy ok. 10 minut drogi od siebie). Fajnie co nie? Właśnie o to chodzi, że nie za bardzo. Przez to czuję się dziwnie. No ale cóż, można zwracać mu uwagę, a ten nic. Większość chłopaków których znam, stosuje podstawowe zasady savoir vivru, ale dla mnie Michał, jest przyjacielem, a nie zwykłym chłopakiem, więc czuję się, jakby w to koleżanka niosła za mnie ciężką torbę. Na początku denerwowało mnie to do potęgi, teraz już się przyzwyczaiłam i toleruję to, z uwagi na nie urażanie jego męskiej dumy. Nie bawię się już w pannę samodzielną i jeżeli sam oferuje pomoc, to chętnie ją przyjmuję. Nigdy się jednak nie narzucam. 



No i co, to tyle na dziś :) Na kolejną notatkę ode mnie, zapraszam standardowo za tydzień. Wesołego lanego poniedziałku i Prima Aprilis ;*

Jeżeli macie jakieś pytania proszę pisać w zakładce pytania/problemy, można tam kierować także prośby o napisanie jakiegoś posta, lub poradę na jakiś temat, której chętnie udzielę :)